<PUŚĆ>
Było ciemno szłam w stronę cmentarza, kochałam cmentarz nocą, chciałam odwiedzić grób rodziców moich kochanych rodziców. Zapaliłam znicz i się pomodliłam tak jak to zawsze robiłam. W drodze do bramy wyjściowej z cmentarzu zobaczyłam osobę w kapturze siedzącą na ławce, płaczącą. Podeszłam do niej, usiadłam.
- Tak miało być - powiedziałam.
- Nie miało tak być, rozumiesz to nigdy już nie poczuje zapachu jej brązowych włosów, nie zobaczę jej pięknych niebieskich oczu, nie usłyszę jej głosu. Ten dzień miał być magiczny, chciałem zabrać ją do restauracji, jechaliśmy gdy w pewnym momencie zobaczyliśmy auto jadące w naszą stronę zderzyliśmy się z nim. Później obudziłem się w szpitalu, okazało się że miałem tylko lekkie otarcia, zaraz po obudzeniu poszedłem do niej, wszedłem do sali, usiadłem obok jej łóżka, złapałem ją za dłoń, otworzyła oczy, popatrzyła się na mnie i powiedziała słowa które pamiętam do teraz "Wspomnienia one zostają w naszym sercu, kochanie" po tych słowach zamknęła oczy i puściła moją dłoń, wyprosili mnie z sali, stałem przed nią i widziałem jak ją reanimowali, później usłyszałem słowa "Zgon nastąpił o godzinie 23:18 proszę zanotować" czułem się jak wyrzutek, nie miałem nikogo, pozostał mi tylko płacz. Ale po co ci to opowiadam i tak tego nie zrozumiesz..
- Rozumie cię uwierz mi. Ona się parzy na ciebie tam z góry, jest twoim aniołem który zawsze będzie z tobą. - powiedziałam i podałam mu chusteczkę.
- Dziękuje.. - odpowiedział mi.
- Chcesz iść się przejść ? - zapytał.
- Oczywiście. - odpowiedziałam.
W drodze dużo rozmawialiśmy. O całym naszym życiu.
- Jak ma na imie twoja mama ? - zapytał.
- Miała Elisa. - odpowiedziałam.
- Co się stało ? - zapytał.
- 2 lata temu była zima jechaliśmy samochodem i odpowiadałam rodzicom o koncercie na których chciałam bardzo jechać tata odwrócił się do mnie i chciał o coś zapytać, i w tym momencie wpadliśmy w poślisk. Ja tylko przeżyłam rodzice zginęli. Zostałam z babcią, ona mnie wychowuje. - odpowiedziałam.
- Na jaki koncert ? - zapytał.
- Zespołu One Direction na pewno kojarzysz.. - odpowiedziałam.
Gdy to usłyszał zaczął płakać.
- Dlaczego płaczesz ? - zapytałam.
Chłopak się zatrzymał ja wraz z nim. Ściągnął kaptur i się na mnie popatrzył oczy miał podkrążone od płaczu. Poznałam go wiedziałam kim jest. Był to dla mnie szok.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi kim jesteś ? - zapytałam.
- Co miałem ci powiedzieć jestem Liam Payne lituj się nade mną bo straciłem osobę którą bardzo kochałem. - odpowiedział.
- Nie traktowałam bym cię inaczej. - powiedziałam.
- Mhm.. Jak masz na imie ? - zapytał
- [T.I] - odpowiedziałam.
- Bardzo cię przepraszamy że to przez nas.. to wszystko ta tragedia. - powiedział.
- Tak miało być.. - odpowiedziałam.
Przytulił mnie, popatrzył mi sie prosto w oczy i pocałował.
- Dziękuje ci że przysłałaś mi takiego anioła - mówiąc to patrzył się w niebo..
-------------------------------------------------------------------------
Dzięki jeśli przeczytałaś to : )
twitter : @feelalonesorry
Było ciemno szłam w stronę cmentarza, kochałam cmentarz nocą, chciałam odwiedzić grób rodziców moich kochanych rodziców. Zapaliłam znicz i się pomodliłam tak jak to zawsze robiłam. W drodze do bramy wyjściowej z cmentarzu zobaczyłam osobę w kapturze siedzącą na ławce, płaczącą. Podeszłam do niej, usiadłam.
- Tak miało być - powiedziałam.
- Nie miało tak być, rozumiesz to nigdy już nie poczuje zapachu jej brązowych włosów, nie zobaczę jej pięknych niebieskich oczu, nie usłyszę jej głosu. Ten dzień miał być magiczny, chciałem zabrać ją do restauracji, jechaliśmy gdy w pewnym momencie zobaczyliśmy auto jadące w naszą stronę zderzyliśmy się z nim. Później obudziłem się w szpitalu, okazało się że miałem tylko lekkie otarcia, zaraz po obudzeniu poszedłem do niej, wszedłem do sali, usiadłem obok jej łóżka, złapałem ją za dłoń, otworzyła oczy, popatrzyła się na mnie i powiedziała słowa które pamiętam do teraz "Wspomnienia one zostają w naszym sercu, kochanie" po tych słowach zamknęła oczy i puściła moją dłoń, wyprosili mnie z sali, stałem przed nią i widziałem jak ją reanimowali, później usłyszałem słowa "Zgon nastąpił o godzinie 23:18 proszę zanotować" czułem się jak wyrzutek, nie miałem nikogo, pozostał mi tylko płacz. Ale po co ci to opowiadam i tak tego nie zrozumiesz..
- Rozumie cię uwierz mi. Ona się parzy na ciebie tam z góry, jest twoim aniołem który zawsze będzie z tobą. - powiedziałam i podałam mu chusteczkę.
- Dziękuje.. - odpowiedział mi.
- Chcesz iść się przejść ? - zapytał.
- Oczywiście. - odpowiedziałam.
W drodze dużo rozmawialiśmy. O całym naszym życiu.
- Jak ma na imie twoja mama ? - zapytał.
- Miała Elisa. - odpowiedziałam.
- Co się stało ? - zapytał.
- 2 lata temu była zima jechaliśmy samochodem i odpowiadałam rodzicom o koncercie na których chciałam bardzo jechać tata odwrócił się do mnie i chciał o coś zapytać, i w tym momencie wpadliśmy w poślisk. Ja tylko przeżyłam rodzice zginęli. Zostałam z babcią, ona mnie wychowuje. - odpowiedziałam.
- Na jaki koncert ? - zapytał.
- Zespołu One Direction na pewno kojarzysz.. - odpowiedziałam.
Gdy to usłyszał zaczął płakać.
- Dlaczego płaczesz ? - zapytałam.
Chłopak się zatrzymał ja wraz z nim. Ściągnął kaptur i się na mnie popatrzył oczy miał podkrążone od płaczu. Poznałam go wiedziałam kim jest. Był to dla mnie szok.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi kim jesteś ? - zapytałam.
- Co miałem ci powiedzieć jestem Liam Payne lituj się nade mną bo straciłem osobę którą bardzo kochałem. - odpowiedział.
- Nie traktowałam bym cię inaczej. - powiedziałam.
- Mhm.. Jak masz na imie ? - zapytał
- [T.I] - odpowiedziałam.
- Bardzo cię przepraszamy że to przez nas.. to wszystko ta tragedia. - powiedział.
- Tak miało być.. - odpowiedziałam.
Przytulił mnie, popatrzył mi sie prosto w oczy i pocałował.
- Dziękuje ci że przysłałaś mi takiego anioła - mówiąc to patrzył się w niebo..
-------------------------------------------------------------------------
Dzięki jeśli przeczytałaś to : )
twitter : @feelalonesorry