sobota, 23 marca 2013

#9 Harry.

Opowiem wam historie z mojego życia . Jestem Harry mam 19. Pochodzę z , a to mało ważne słuchajcie.
Pewnego razu szedłem ulicą i zobaczyłem na samym końcu starszą Panią z zakupami idę i widze 2 chłopców ubranych w dresy,

zaczepiających tą Panią . Biegnę tam żeby pomóc tej Pani ale już jest za późno ,starsza Pani leżyała nie przytomna bez torebki i zakupów ,dzwonie po pogotowie. Pogotowie przyjeżdża i zabiera ją do szpitala jade z nimi. W szpitalu rozmawia ze mną szatynka.
Szatynka : Co Pan zrobił !?
Ja : Nic nie zrobiłem , jacyś wandale ją napadli.

Szatynka : Przepraszam Pana bardzo że Pana oskarżam , po porostu mamy problemy .
Ja : Jestem Harry . Jakie problemy ?
Szatynka : Ja jestem Nadia , a nie chce cie nimi obarczać .
Ja : Możesz mów !
Nadia powiedziała mi wszystko od początku do końca , że ma chorą siostrę i nie ma lekarstwa by ją wyleczyć , wiec zbierają pieniądze.
Nadia zaczęła płakać . Przytuliłem ją i powiedziałem że wszytsko będzie dobrze , choć w to sam nie wierzyłem. W pewnym momencie podeszła do nas pielęgniarka z nie zbyt dobrą wiadomością.
Pielęgniarka : Pańska matka miała zawał .
Nadia : Co ?! i zaczeła płakać znów ją przytuliłem .
Nadia : I co z nią będzie ?
Pielęgniarka : Na razie zostanie w szpitalu .
Ja : Pomogę ci Nadia nie martw się .
Nadia : Dobrze jesteś niesamowity Harry .
Pomagałem jej do momentu aż jej mama nie wyszła ze szpitala . Zaprzyjaźniłem się z nią i jej ciężko chorą siostrą .
Pani : Dziękuje ci Harry że pomagałeś Nadii .
Ja : Ależ prosze .
Pani : Nie wiem jak ci sie za to odwdzięcze .
Ja : Nie musi Pani .. Dla mnie to była sama przyjemność . Do widzenia.
Pożegnałem sie i odszedłem . Nie wiem czy dobrze zrobiłem , ale czuje że nie bo dalej tego żałuje.. 

Harry.

środa, 13 marca 2013

#8 Louis cz.2

Ciąg dalszy .
*Następny dzień*
Wstajesz rano jesteś wyspana , malujesz się , ubierasz , jesz śniadanie i idziesz po Jessice bo razem chodzicie do szkoły.
Ty : Cześć. Chodźmy już bo się spóźnimy .
Jessica : Dobrze już tylko wezmę kurtkę .
Bierze kurtkę i idziecie , do szkoły dochodzicie w 10 minut . Idziecie się przebrać , kierujecie się w stronę swojej klasy . Przed klasą stoi Louis .

Jessica : Ooo gap kto tam stoi .
Ty : Jessica zamknij się proszę ! - mówisz w złości
Jessica : Dobrze już dobrze , czemu sie tak denerwujesz zależy ci na nim czy co ?
Ty : Ja się nie denerwuje i wiesz to nie twoja sprawa .
Jessica : Ktoś sie tu zakochał .
Ty : Jessica jesteś tak głupia czy tylko udajesz ?
Jessica : Może i jestem głupia , ale prawdę mówie .
Już chciałaś coś powiedzieć lecz zadzwonił dzwonek na lekcje .
Ty : Dobra skończmy tą rozmowę , idę na lekcje pa !
Jessica : Pa!
Wchodzisz do klasy znów siedzisz z Louisem , myślisz sobie co on chce ci powiedzieć.
Lou : Hej ! co tam ?
Ty : Nawet dobrze a tam ?

Lou : Też , wiesz chciałem ci powiedzieć że ... - Pani przerywa mu w połowie zdania.
Pani : Louis i Ty - pokazuje na ciebie palcem . Będziecie cicho bo wstawie po jedynce !!!
Louis i Ty : Dobrze - powiedzieliście w tym samym momencie.
Lekcja sie skończyła i Lou powiedział .
Lou : To 14.40 koło wyjścia , do zobaczenia ! 

Ty : Do zobaczenia !
Lekcje się skończyły  ubierasz się i idziesz na miejsce gdzie masz się spotkać z Louisem . On już tam stoi i czyta wiadomości szkolne .
Ty : Hej ! Co chciałeś mi powiedzieć ?
Lou : Hej ! A już nie ważne ...
Ty : Ej no powiedz , bo sie obrażeee.
Lou : Dobrze , ale obiecaj ze tego nikomu nie powiesz .
Ty : Obiecuje gadaj nooo !
Lou : Podoba mi sie Jessica ale nie wiem jak jej o tym powiedzieć .
Ty : Aha . Nie wiem , nie umie ci pomóc .
Lou : Szkoda , dobra musimy się zająć tym projektem .
Skończyliście ten projekt i poszliście na lody . Przez to spotkanie poczułaś coś do Louisa , ale wiedziałaś ze nie mogłaś by z nim bo mu sie Jessica podoba.Wróciłaś do domu , odrobiłaś lekcje i weszłaś na facebooka widziałaś dostępną Jessice i nie wiedziałaś co masz robić czy powiedzieć o tym Jessice dla ciebie lepsze było by nie mówić miałaś mętlik w głowie nie wiedziałaś co robić w końcu napisałaś Jessice że się Louisowi podoba , Jessica cieszyła się z tego powodu (w od różnieniu do ciebie)
*Następny dzień*

W szkole dowiedziałaś się że Lou i Jessica ze sobą chodzą było to dla ciebie zdziwieniem .
Ty : Gratuluje wam
Lou i Jessica : Dziękujemy.
Twoje kontakty z Jessicą po prostu przestały istnieć , tylko z Louisem się przyjaźniłaś . Po jakiś 3 miesiącach przyszedł do ciebie Lou cały roztrzęsiony .
Ty : Louis co się stało ?!
Lou : Jessica powiedziała ze to koniec .
Ty : Co ? niemożliwe szkoda..
Lou : A nawet się ciesze w końcu się od niej uwolniłem ale ona byl.... -i zaczął płakać .
Rozmawiałaś z nim aż do wieczora .

Lou : Musze już iść dziękuje ci za pomoc jesteś najlepszą przyjaciółką.
Ty : Ależ prosze pa !
Spędzaliście ze sobą każdą chwilę wszyscy myśleli że jesteście parą .Któregoś dnia Lou zaprosił cię do kawiarni . Weszłaś ,usiadłaś do stolika i czekałaś na Louisa . Czekając usłyszałaś w wiadomościach że był wypadek jedna osoba zginęła auto które pokazali w telewizji było złudnie podobne do auta Louisa . Zadzwonił ci telefon myślałaś że to Lou który dzwoni że już jedzie , ale to byla mama Lou .
Mama : Lou miał wypadek i ... - mama sie rozpłakała
Ty : I co prosze Pani ?!
Mama : Lou nie żyje .
Rozłączyłaś się i zaczęłaś płakać .Kilka dni później odbył się pogrzeb Louisa Tomlinsona .Po pogrzebie mama Lou powiedziała ci jakie Lou miał zamiary .
Mama : Lou bardzo się stroił na to spotkanie z tobą powiedział mi ze chce ci powiedzieć prawdę co do ciebie czuje .
Ty : Aha ja to samo czułam do niego . Do widzenia.
Mama : Do widzenia.
Poszłaś z cmentarza i zaczęłaś płakać . Mówiłaś sobie dlaczego nie powiedziałam mu prawdy co do niego czuje . ,ale już nie umiałaś nic z tym zrobić .
Miesiąc później poszłaś na cmentarz stałaś nad grobem Louisa i mówiłaś .
Ty : Lou też cię kocham i kochać będę na zawsze żegnaj.
Odeszłaś..

KONIEC !

poniedziałek, 11 marca 2013

#7 Louis cz.1

Jesteś zwykłą dziewczyną , masz zajebistych przyjaciół i dającą sie znieść rodzinę. Pewnego dnia przechodzisz przez korytarz i niechcący wchodzisz do nowego chłopka w szkole .
Chłopak : Przepraszam cię jestem jakiś rozkojarzony - to Lou .
Ty : A nic sie nie stało , to moja wina.
Lou : Moja wina dobra ja idę bo za chwile lekcje .
Ty : Ok. Pa.
Kończysz rozmowę i idziesz do twoich przyjaciół .
Jessica : Ooo. Gadałaś z tym nowym chłopakiem . Jakie ciacho co nie ?
Ty : Nie wiem , jest normalny.
Jessica : A ty sie nie znasz . Co teraz masz ?
Ty : Biologie a ty ?
Jessica : Historie z Panią Malik , dobra lece pa !
Ty : Pa !
Wchodzisz do klasy spóźniona i widzisz tego chłopaka którego poznałaś na przerwie .
Pani : Ooo. Spóźnialska przyszła . Ty będziesz w parze z Louisem.
Nie wiesz co masz powiedzieć ale odpowiadasz .
Ty : Dobrze.
Siadasz do ławki , siedzisz z Louisem .
Lou : Hej znów . Mamy przygotować pewien projekt.
Ty : Hej ; ) jaki projekt ?
Lou tłumaczy ci jaki projekt a ty sie na niego patrzysz i uśmiechasz .
Lou : Ej ! Słuchasz mnie ?
Ty : No , mój dalej .
I tak tłumaczy , tłumaczy że aż w końcu .
Lou : Dobrze już rozumiesz o co chodzi ?
Ty : Tak , tak .
Ale tak na prawde nic nie rozumiałaś bo zapatrzyłaś się w jego niebieskie oczy .
Lou : To fajnie , spotkamy sie jutro po szkole ok ?
Ty : Ok .
Lekcja sie skończyła .
Przychodzisz do domu , jesz obiad i idziesz na neta czyli facebook'a
Widzisz 'Louis Tomlinson zaprosił cię do znajomych' . Akceptujesz . Louis pisze :
Lou : Hej o której jutro kończysz?
Ty : O 14:20 a ty ?
Lou : Też . To spotkajmy sie po szkole koło wejścia , muszę ci coś powiedzieć .
Ty : Ok. Ja idę pa .
Lou : Pa !


Chcecie następną cześć piszcie komentarze .

niedziela, 10 marca 2013

#6 Niall cz.2

Ciąg dalszy..
Przychodzisz do domu i dalej myślisz co on chciał ci powiedzieć .
Ciocia : Co tak prędko wróciłaś ?
Ty : A sama nie wiem , Niall był jakiś rozkojarzony .
Ciocia : Aha. Przypomniało mi się ten chłopak z tego zespołu miał tak na imię .
Ty : Aha . Dobrze idę do swojego pokoju . Idąc wszystko składa ci sie w całość . Dlaczego Niall chciał stamtąd iść.Zastanawiasz się , jak by to była prawda , jak by twoje przypuszczenia się sprawdziły , dlaczego on nie chciał ci tego powiedzieć . Wchodzisz do pokoju włączasz komputer i zaczynasz grać w grę . Po chwili ktoś dzwoni - to Niall.
Niall : Hej ! Sorry że musiałem iść. Chciałem ci powiedzieć ż... - przerywasz mu w połowie zdania .
Ty : Tak wiem jesteś Niall Horan z zespołu One Direction.
Niall : Tak. Przepraszam cię bardzo ze nie powiedziałem ci na samym początku .
Ty : Aha ok. 

Niall : Co jutro robisz ?
Ty : A nic , nudzę sie.
Niall : Może przyjdziesz do mnie poznasz chłopaków z zespołu?
Ty : Ok . Świetnie ale gdzie?
Niall : [podaje adres] Do zobaczenia jutro .Paa!
Ty : Pa!
*z perspektywy Nialla*
Zrobie jej niespodzianke . Kupie kwiaty na przeprosiny i powiem jej to co dawno chciałem jej powiedzieć .

Wstajesz rano czyli o 12:00 dla ciebie to jest rano. Ubierasz się i idziesz pod wskazany adres który podał ci Niall . Dzwonisz . Otwiera ci Niall stojący z bukietem czerwonych róż.
Ty : Ooo ! Cześć , dla kogo te róże?
Niall : Dla ciebie głuptasie a co myślałaś ?
Ty : A nic, dziękuje ;]
Byłaś u niego aż do wieczora później musiałaś już iść . Spotykałaś się z nim do końca popytu w Londynie. Zakochałaś się w nim ale wiedziałaś że te wakacje się już kończą .
Naszedł ostatni dzień wakacji - koncert !
Ciocia : Dobrze chodźmy już . W końcu dowiesz sie jak oni wyglądają .
Ty : Chodźmy . Ciociu ja już wiem.
Ciocia : Skąd ?
Ty : Mówiłam ci już o Niallu to właśnie członek tego zespołu.
Ciocia : Aha.
Przyjeżdżasz na koncert i nie umiesz dostać się do sceny bo tam jest pełno fanek z plakatami itp.
Koncert się zaczyna. Niall śpiewa piosenkę ,a po chwili patrz sie na ciebie i mówi [T.I] Kocham Cię ! Chodź na scenę .
Idziesz nie wiedząca co się dzieje . Niall cię przytula i mówi ci na ucho musiałem i śmieje się , a potem jeszcze mówi Kocham Cię !.
Koncert się kończy . W życiu nie zapomnisz tych wakacji.
KONIEC !

#5 Niall cz.1

Rozpoczynają sie twoje upragnione wakacje. Jutro wyjeżdżasz do Londynu . Jesteś już spakowana i bardzo sie cieszysz że zwiedzisz Londyn.
*Następny dzień*
Wyjazd punk 7:00 . Jesteś ubrana , walizka stoi za drzwiami . Czekasz tylko aż mama wejdzie do samochodu i  zawiezie Cię na lotnisko. Samolot masz na 8:00. Jesteś na lotnisku przeszłaś pomyślnie odprawę . Wchodzisz do samolotu , siadasz na swoim miejscu i lecisz . Doleciałaś na miejsce . Na lotnisku zauważasz przystojnego blondyna z bardzo niebieskimi oczami - to Niall. Kierujesz się w stronę wyjścia z walizką ale przy drzwiach zaczepia Cię ten blondyn . Mówi śmiejąc się :
Niall : Nie pomyliła Pani czasem walizek.
Zerkasz na swoją walizkę to nie twoja ale bardzo podbana do twojej
Niall: Widać jest Pani rozkojarzona proszę to Pani walizka .
Daje ci twoją walizkę i odchodzi . Ty nie wiedząca co się dzieje kierujesz się znów w stronę wyjścia ponieważ tam czeka twoja ciocia .
Ciocia : Witaj słonko jak tyś wyrosła dawano cię nie widziałam.
Ty : Witaj ciociu też się ciesze że cię widzie .
Ciocia : Załatwiłam bilety na koncert bo wiem że lubisz na nie jeździć .
Ty :  Jakie bilety ?! Na co ?! - jesteś zaskoczona .
Ciocia : Na zespół One Direction , jakiś nowy słyszałaś o nim ?
Ty : Nie nie słyszałam. A kiedy będzie ten koncert ?
Ciocia : W ostatni dzień kiedy u nas będziesz .
Ty : Aha .
Wsiadłaś do auta i jechałaś do jej domu .
Weszłaś do domu . Ciocia zaprowadziła cie do twojego pokoju . Podobał ci się .
Ty : Ciociu idę sobie pochodzić bo mieście .
Ciocia : Dobrze ale nie wracaj zbyt późno .
Idziesz ulicą i widzisz tego blondyna od którego miałaś walizkę . Mijasz go a on uśmiecha się do ciebie i zaczyna rozmowę .
Niall : Walizka dotarła bezpiecznie do domu ?
Ty : Tak - odpowiadasz z niechęcią .
Niall : Proszę cię nie być taka sztywna ja tylko sobie żartuje . Jak masz na imię ?
Ty : [T.I] a ty ?
Niall : Ja jestem Niall . Co tutaj robisz ?
Ty : Przyjechałam do cioci na wakacje , a ty ?
Niall : Też jestem na wakacjach .- Nie chcący mówić prawdy , okłamał cie.
Ty : Aha to fajnie .
Niall : Podasz swój numer telefonu ?
Ty : Ok , zaraz [Podajesz numer]
Niall : Dzięki zadzwonie . Musze lecieć paa !
Ty : Pa !
Spacerowałaś po mieście jeszcze godzinę aż w końcu wróciłaś do domu .
Ty : Jestem ciociu .
Ciocia : Dobrze .
Poszłaś do swojego pokoju , zerkasz na komórkę a tam jedna nie odebrana wiadomość o treści : To ja Niall co dzisiaj robisz?
Ty : A nic , a co ?
Niall : Może się spotkamy ?
Ty : Ok. Ale o której i gdzie ?
Niall : Może o 15:00 koło tej kawiarni koło której przechodziliśmy wczoraj .
Ty : Aha , dobra to do jutra pa !
Niall : Paa!
Ciocia słyszała całą rozmowę wchodzi i sie pyta .
Ciocia : Gdzie jutro idziesz i z kim ?
Ty : Ide z kolegą do kawiarni .
Ciocia : Aha . Ile ten kolega ma lat , jak na imie i skąd jest ?
Ty : Nie wiem ile ma lat , nie wiem skąd jest powiedział mi że tu przyjechał na wakacje , a na imie ma Niall.
Ciocia : Aha , jutro nie wracaj zbyt późno .
Ty : Dobrze ciociu .
*Następny dzień 14:00*
Przychodzisz na umówione miejsce , stoi tam już Niall i mówi .
Niall : Chodźmy stąd w jakieś zaciszne miejsce .
Ty : Dobrze , ale co ci odbija Niall -widzisz że jest jakiś rozkojarzony jak by sie kogoś lub czegoś bał.
Niall : A nic chodźmy stąd .
Pociąga cię za rękę i zaprowadza do parku .
Niall : Wyglądasz dzisiaj bardzo ładnie .
Ty : Normalnie , ale dziękuje za komplement .
Niall : Ależ prosze . Wiesz co nie powiedziałem ci całej prawdy ale chyba już sie dowiedziałaś .
Ty : Czego nie powiedziałeś , jakiej prawdy ?
*dryń* przychodzi sms Niallowi o treści : Wracaj szybko reporterzy - Harry .
Niall : Muszę już iść . Napisze ci ! .(Albo sama sie domyślisz - myśli)
Ty : Dobra pa!
Przychodzisz do domu i dalej myślisz co on chciał ci powiedzieć .
CIĄG DALSZY NASTĄPI
jak będzie kilka komentarzy ...

sobota, 9 marca 2013

Krótki imagin o Harrym .

Byłaś z Harrym już 3 lata , a znałaś go od małego.Harry dzisiaj chciał ci sie oświadczyć ,więc poprosił waszego dobrego przyjaciela Jack'a aby się tobą zajął , bo on chciał ci przygotować niespodziankę. 
*z perspektywy Harrego*
Kupiłem pierścionek , położe go na stole jak ona przyjdzie i też kupiłem kwiaty , 3 czerwone róże dlatego że jesteśmy już razem 3 lata. Jestem ubrany w garnitur , pierścionek na stole i czekam.
Słyszę otwierają sie drzwi , wstaję i widzę Jack'a całującego sie z [T.I] Rzucam pierścionkiem i odchodzę . Nie mam już dla kogo żyć ,chcę popełnić samobójstwo . Pisze list :

Pisze ten list , żebyście mogli go poczytać jak mnie już nie będzie.
Nie wytłumaczę wam dlaczego to zrobiłem. Ale dziękuje za to że byliście , że powstał zespół One Direction. I bardzo was proszę o to aby nasz zespół sie nie rozpadł . Będę z wami duchem.
Harry.
Powieszę go na lodówce bo jak Niall przyjdzie to na pewno , będzie chciał coś zjeść. Wychodzę z domu. Idę na najbliższy most mówię 'Dlaczego to zrobiłaś [T.I] i skaczę.
*z twojej perspektywy*
Harry wybiega a ty wrzeszczysz po Jack'u >
Ty : Co ty robisz do jasnej cholery ! Czemu mnie całujesz?!
Jack : Myślałem że to samo czujesz .
Ty : Nie , nie czuje , nie chce cię znać wynoś się !
Jack wyszedł i już więcej nie wrócił .
Płaczesz i mówisz sobie nie mam po co żyć . Kupujesz w najbliższej aptece tabletki na sen i kupujesz najlepszego szampana. Idziesz w miejsce gdzie poznałaś się z Harrym jest to ławka w parku pod drzewem .Siadasz , otwierasz szampana. Łykasz wszystkie tabletki popijasz je szampanem i mówisz : To nie tak ja myślisz Harry !!! . Zasypiasz..

niedziela, 3 marca 2013

#4 Harry cz.4

Ciąg dalszy :
Ty : Moja mama jest bardzo chora - napisałaś , ale nie wiedziałaś jak na to Harry zareaguje.
Hazza : Aha . Przejdziemy przez to razem [twoje imie] jeśli oczywiście chcesz.
Ty : Chcę - odpisujesz , tak dlatego że wiesz że ci na nim zależy.
Hazza : Spotkajmy się jutro wiem że musisz porozmawiać z kimś w cztery oczy .
Ty :  Nie mogę . Chcę być z mamą . Nie spotykajmy sie przez 2 miesiące ale możemy pisać .
Hazza L Dobrze ciesze się . Muszę iść na próbę .
Ty : Ok . Pa ! Ja ide na obiad .
Hazza : Pa : )
Nie mogłaś uwierzyć że mu na tobie tak zależy , nie wiedziałaś dlaczego ? . Byłaś zwykłą dziewczyną z marzeniami .Zeszłaś na dół na obiad . Była brukselka za którą nie przepadasz ale nie chciałaś robić przykrości  mamie więc ją zjadłaś . Po obiedzie . Poszłaś do góry , włączasz GG aby sprawdzić czy Harry skończył już próbę , okazało się że skończył więc piszesz :
Ty : Jak na próbie ?
Hazza : A dobrze .A u ciebie po obiedzie ?
Ty : Była brukselka za którą nie przepadam .
Hazza : Zadam Ci głupie pytanie .
Ty : Jakie no dawaj ?
Hazza : Ile masz lat ?

Ty : To nie głupie pytanie , mam [twój wiek] co robisz ?
Hazza : A piszę piosenkę ?
Ty : Po co ? Dla kogo ?
Hazza : A nieważne .
I tak spędziłaś 2 miesiące na pisaniu z nim . W domu dużo się pozmieniało mama zapisała się na chemioterapie . Na  razie przechodzi ją pomyślnie ale nie wiadomo co będzie dalej .
Pewnego dnia dostałaś wiadomość od Harrego na GG :
Hazza : Spotkajmy sie dzisiaj pójdziemy na lody i do kina tak jak ostatnio mieliśmy iść .
Ty : Jasne z chęcią pójdę .
Hazza : To p 15:30 koło przystanku .
Ty : Ok . Idę sie zbierać : ) Pa .
Hazza : Pa
Była godzina 15:00 ubrałaś się , wyszłaś z domu i kierowałaś się na przystanek . Harry już tam był uśmiechał się do ciebie . Podeszłaś do niego a on powiedział :
Harry : Ślicznie wyglądasz . Chodźmy tak za rogiem w Kawiarni są bardzo dobrze lody.
Ty : To chodźmy .
Zjedliście lody - były pysze czekoladowe , wyszliście z kawiarni i poszliście do kina . Zobaczyliście film. Wyszliście z kina i Harry cię przytulił , pocałował i powiedział .
Harry : Kocham Cię .
Ty : Ja Cię też . - powiedziałaś to co ostatnio czułaś .
Harry : Piosenkę napisałem dla Ciebie myśle że ci sie spodoba ; ) (zaśpiewał ci piosenkę)

I znów cie przytulił
Ty : Tak cudowna piosenka.
Wiedziałaś że on zawsze ci pomoże i będzie przy tobie . Czułaś się jak w niebie .
KONIEC !

sobota, 2 marca 2013

#3 Harry cz.3

Następnego dnia wstałaś pogodzona ze swym losem . Autobus miałaś na 07:30. Więc poszłaś coś zjeść , przywitać się z mamą potem coś zjadłaś i wyszłaś z domu kierując się w stronę przystanku . Zbliżając się do przystanku w oddali zauważyłaś Harrego . Myślałaś co on tutaj robi.
Harry : [Twoje imie] ! Dlaczego mamy się nie spotykać ?
Ty : Harry. Proszę Cię nie rozmawiajmy o tym.
Harry : Jak mamy o tym nie rozmawiać przecież widzę że coś ci jest .
Ty : Nie rozmawiajmy o tym .
Harry : Ale prosze zapraszam Cię po szkole na Kawiarni . Możesz iść i porozmawiamy ?
Ty :  Nie mogę . Nie mogę sie z tobą spotykać (zamyśliłaś się i powiedziałaś ) z nikim spotykać . Jeśli chcesz ze mną tak bardzo porozmawiać to napisz na GG (podajesz swój numer GG)
Harry : Ok . - odchodzi zawiedziony .
Kończysz szkołę . Po szkole zaraz jedziesz do domu , do mamy .
Ty : Hej mamuś jak się czujesz ?
Mama : A wiesz , dzisiaj dobrze .
Ty : Aha . To fajnie ; ) Zrobić dzisiaj obiad ?
Mama : Nie musisz już zrobiłam . Możesz iść do swojego pokoju pouczyć się lub poczytać.
Wchodzisz do pokoju załączasz komputer później GG . Masz jedną nie odebraną wiadomość od użytkownika pod nazwą 'Hazza' o treści : Powiesz w końcu co się stało ?
Nie chętnie odpisujesz , nie chcesz aby ktoś się nad tobą litował , ale obiecałaś.
CIĄG DALSZY NASTĄPI ! 

#2 Harry cz.2

Przyszłaś ze szkoły o 16.00 i nagle ktoś do ciebie dzwoni odbierasz - to Harry.
Harry : Hej ! Nie masz ochoty na lody a potem pójdziemy do kina bo grają dobry film .
Nie możesz uwierzyć że on zaprasza Cie na randkę .
Nic nie myśląc odpowiadasz : Tak no jasne !
Harry : Cieszę się to o 17.00 koło przystanku . Ok ?
Ty : Ok .
Harry : Dobra ja kończe do 17.00 . Pa !
Ty : Pa .
Odkładasz telefon i leżysz na łóżku zastanawiając sie czy to sen . I jesteś najszczęśliwszą dziewczyną na świcie.
Około godziny 16.30 wychodzisz z pokoju i widzisz zapłakaną matkę .
Ty : Mamo co sie stało ?
Mama : Córeczko (mówi płacząc) odebrałam wyniki z przychodni okazało sie że mam raka.
Ty : O boże (i zaczęłaś płakać )
Jakoś o 16.50 pozbierałaś sie i dzwonisz do Harrego.
Ty : Harry dzisiaj sie nie możemy spotkać dowiedziałam sie okropnej rzeczy. Może wcale sie nie spotykajmy..
Harry : Co sie stało [twoje imie] ! Dlaczego sie nie mamy spotyk.... (i rozłączyłaś się)
Wiedziałaś że ci na nim zależy. Ale też wiedziałaś ze mamie nie zostało dużo czasu i że  nie mogłaś sie z nim spotykać , chciałaś poświęcać czas mamie . Siedziałaś w pokoju i płakałaś przez cały wieczór i noc .
Myśląc dlaczego mnie to spotka . Na drugi dzień zadzwonił do ciebie Harry aby dowiedzieć sie co się stało - odebrałaś.
Harry : Co sie stało powiesz ?
Ty : Nie chce o tym rozmawiać i prosze nie dzwoń już do mnie .
Rozłączyłaś sie wiedziałaś że robisz źle i że sie w nim zakochałaś , ale inaczej nie mogłaś .

Ciąg dalszy nastąpi ale oczywiście jak ta część się wam spodoba : )

#1 Harry cz.1

Wstajesz o godzinie 10.00 jesteś nie wyspana bo ostatnio brat cały czas wrzeszczy po nocach . Myjesz sie układasz włosy i lecisz na autobus bo już jesteś spóźniona. Przyjeżdżasz na miejsce , do Miejskiego Hipermarketu. Z za regałów widzisz bardzo przystojnego bruneta z kręconymi włosami czytającego recenzje książki - to Harry. Prowadzisz koszyk z zakupami i nie chcący do niego wjeżdżasz .
[Ty] : Ooo ! Przepraszam Pana bardzo zagapiłam si..... (przerywa Ci w połowie zdania)
Harry : Nic sie nie stało nie musi Pani przepraszać . Widać że Pani nie jest w humorze. Jak masz na imie ?
[Ty] : Nazywam się [pierwsza litera twojego imienia]....*dzwonek* (mama dzwoni abyś jak najszybciej przyjechała do domu.)
[Ty] : Przepraszam Cie jeszcze raz , 
musze iść . Cześć .
Harry nie wiedzący co sie dzieje odpowiada Cześć.

*Ranek następnego dnia*
Wstajesz do szkoły o 6.30 jesteś znów nie wyspana przez brata. Myjesz sie , układasz włosy , jesz śniadanie  ,ubierasz sie i wychodzisz z domu na autobus . W drodze na autobus zauważasz znów tego bruneta którego spotkałaś w hipermarkecie .
Harry : Przepraszam nie spotkaliśmy sie wczoraj w hipermarkecie ? - pyta zaczynając rozmowę .

[Ty] : Tak. Nazywam sie [twoje imię] a ty ? 
Harry : Ja jestem Harry. Co ty tutaj tak prędko robisz dopiero jest (zerka na zegarek) 7.15 ?
[Ty] : Czekam na autobus do szkoły . A ty co tutaj robisz ?
Harry :  Możesz uznać ze to śmieszne ale codziennie rano lubie sobie pochodzić po mieście . Ale tak szczerze to też czekam na autobus .

[Ty] : Aha . Jaki numer ?
Harry : 7 a ty ?
[Ty] : (roześmiałaś sie i powiedziałaś) 8 .
Harry : O której kończysz szkołę może potem sie spotkamy ?

[Ty] : Kończę szkołę o 15 a w domu będę o 16 . Zadzwoń ty masz mój numer (podajesz swój numer)
Harry : Ok . Zadzwonię . Musze lecieć bo autobus przyjechał PA !
[Ty] : Pa : )

Spodobało sie napiszcie komentarz jeśli sie spodoba napisze ciąg dalszy : )
/Wiktoria.. 

piątek, 1 marca 2013

Direction!

Hej ! Wróciłam że szkoły i zaczynam weekend : ). Aktualnie słucham : http://www.youtube.com/watch?v=PyQfz16c6bk <3 Zamówiłam sobie książkę o 1D : )  Ciesze sie z tego powodu bardzo . Jak sie nazywa wasz ulubieniec mój to Niall *___* /Wiktoria..