wtorek, 9 lipca 2013

#21 Liam.

<PUŚĆ>
Było ciemno szłam w stronę cmentarza, kochałam cmentarz nocą, chciałam odwiedzić grób rodziców moich kochanych rodziców. Zapaliłam znicz i się pomodliłam tak jak to zawsze robiłam. W drodze do bramy wyjściowej z cmentarzu zobaczyłam osobę w kapturze siedzącą na ławce, płaczącą. Podeszłam do niej, usiadłam.
- Tak miało być - powiedziałam.
- Nie miało tak być, rozumiesz to nigdy już nie poczuje zapachu jej brązowych włosów, nie zobaczę jej pięknych niebieskich oczu, nie usłyszę jej głosu. Ten dzień miał być magiczny, chciałem zabrać ją do restauracji, jechaliśmy gdy w pewnym momencie zobaczyliśmy auto jadące w naszą stronę zderzyliśmy się z nim. Później obudziłem się w szpitalu, okazało się że miałem tylko lekkie otarcia, zaraz po obudzeniu poszedłem do niej, wszedłem do sali, usiadłem obok jej łóżka, złapałem ją za dłoń, otworzyła oczy, popatrzyła się na mnie i powiedziała słowa które pamiętam do teraz "Wspomnienia one zostają w naszym sercu, kochanie" po tych słowach zamknęła oczy i puściła moją dłoń, wyprosili mnie z sali, stałem przed nią i widziałem jak ją reanimowali, później usłyszałem słowa "Zgon nastąpił o godzinie 23:18 proszę zanotować" czułem się jak wyrzutek, nie miałem nikogo, pozostał mi tylko płacz. Ale po co ci to opowiadam i tak tego nie zrozumiesz..
- Rozumie cię uwierz mi. Ona się parzy na ciebie tam z góry, jest twoim aniołem który zawsze będzie z tobą. - powiedziałam i podałam mu chusteczkę.
- Dziękuje.. - odpowiedział mi.
- Chcesz iść się przejść ? - zapytał.
- Oczywiście. - odpowiedziałam.
W drodze dużo rozmawialiśmy. O całym naszym życiu.
- Jak ma na imie twoja mama ? - zapytał.
- Miała Elisa. - odpowiedziałam.
- Co się stało ? - zapytał.
- 2 lata temu była zima jechaliśmy samochodem i odpowiadałam rodzicom o koncercie na których chciałam bardzo jechać tata odwrócił się do mnie i chciał o coś zapytać, i w tym momencie wpadliśmy w poślisk. Ja tylko przeżyłam rodzice zginęli. Zostałam z babcią, ona mnie wychowuje. - odpowiedziałam.
- Na jaki koncert ? - zapytał.
- Zespołu One Direction na pewno kojarzysz.. - odpowiedziałam.
Gdy to usłyszał zaczął płakać.
- Dlaczego płaczesz ? - zapytałam.
Chłopak się zatrzymał ja wraz z nim. Ściągnął kaptur i się na mnie popatrzył oczy miał podkrążone od płaczu. Poznałam go wiedziałam kim jest. Był to dla mnie szok.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi kim jesteś ? - zapytałam.
- Co miałem ci powiedzieć jestem Liam Payne lituj się nade mną bo straciłem osobę którą bardzo kochałem. - odpowiedział.
- Nie traktowałam bym cię inaczej. - powiedziałam.
- Mhm.. Jak masz na imie ? - zapytał
- [T.I] - odpowiedziałam.
- Bardzo cię przepraszamy że to przez nas.. to wszystko ta tragedia. - powiedział.
- Tak miało być.. - odpowiedziałam.
Przytulił mnie, popatrzył mi sie prosto w oczy i pocałował.
- Dziękuje ci że przysłałaś mi takiego anioła - mówiąc to patrzył się w niebo..

-------------------------------------------------------------------------
Dzięki jeśli przeczytałaś to :  )
twitter : @feelalonesorry

#20 Louis cz. 2

Dostałam kilka listów, zobaczyłam w jednym było napisane..
"Już cię pamiętam [T.I] nigdy o tobie nie zapomniałem o naszych sekretach, wygłupach.
Nie poznałem Cię bo się zmieniłaś. Uwierz mi że nigdy o tobie nie zapomnę, nigdy zawszę będę cie pamiętać."~Louis.
To były ostatnie słowa napisane i ostatni list który od ciebie dostałam, słuch o tobie zaginął ale ja cie zawsze będę mieć tu w sercu.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że taki krótki ale dzisiaj napisze następny imagin ;3
twitter : @feelalonesorry

środa, 26 czerwca 2013

#19. Louis cz. 1

Przyjaciele których nic nie interesowało tak byliśmy to my. Znałeś mój każdy sekret, wiedziałeś o czym myśle. Wszystko zaczęło się sypać po tym jak poszedłeś do xFactora. Był to bardzo ciepły dzień mieliśmy się spotkać, zawsze rano odwoziłeś mnie do szkoły ale tym razem nie przyszedłeś. Więc poszłam do twojego domu zobaczyć co się dzieje.
- Hej, nie idziesz do szkoły ? - zapytałam.
- [T.I] pamiętasz jak zgłosiłem się do xFactora. Przyjęli mnie, przyjęli. - mówiłeś to z radością.
- Jeee ! Cieszę się. - udawałam radość.
- Dzisiaj wyjeżdżam do domu jurorów. - powiedziałeś.
- Louis na dobre czy złe pamiętaj o mnie że tu byłam i tu będę z tobą. Zawsze. - powiedziałam ci.
- Zachowujesz się choćby było to nasze ostatnie spotkanie moja mała siostrzyczko. - odpowiedziałeś mi.
- Będziesz dzwonił ? - zapytałam.
- Będę dzwonił, pisał na pewno. Musze już iść pa - przytuliłeś mnie i wyszedłeś wtedy widziałam cię ostatni raz.
*rok później*
Kupiłam gazetę na okładce One Direction i ty mój kochany ,ty którego nie widziałam od wieków. Pisało w niej że szukacie dziewczyn do zagrania w teledysku. Przesłuchania przeprowadzicie w waszych miastach rodzinnych.
*dzień przesłuchań*
Nie wiedziałam czy iść ale poszłam ciekawość zżerała mnie od środka. Przyszłam usiadłam i czekałam na wywołanie mojego imienia i nazwiska. Weszłam, siedzieli tak wszyscy oprócz ciebie Louis.
- Gdzie Louis ? - zapytałam.
- Za chwile przyjdzie. - odpowiedział mi Zayn.
- Mogę na niego poczekać ? - znów zapytałam.
- Szczerze to nie możemy cie tu przedszymywać dłużej niż 10 minut, ale zrobimy wyjątek - powiedział opiekuńczy Liam.
Poczekałam 5 minut aż przyszedłeś.
- Louis ! - przytuliłam cię.
- Nie dotykaj mnie - powiedziałeś i sie odsunąłeś.
- Nie poznałeś mnie ? - zapytałam.
- Nie kim jesteś ? - zapytałeś.
Wybiegłam z płaczem krzycząc ale miałeś,pisać .dzwonić.
Usłyszałam tylko, poczekaj [T.I] !
*kilka dni później*
Dostałam kilka listów, zobaczyłam w jednym było napisane ..

---------------------------------------------------------

Ciąg dalszy nastąpi.
DODAJ KOMENTARZ ! ; )
@wiktooriaaa1D <-------- twitter <3  

sobota, 22 czerwca 2013

#18. Niall

<klik>

Pamiętam to jak teraz ,pamiętam ten twój uśmiech ,głos który budził mnie co rana.Twoje niebieskie oczy ,które przykuły moją uwagę jak po raz pierwszy cię zobaczyłam.Twoją sylwetkę ,która była dla mnie idealna. Ludzie mówili o nas że jesteśmy dla siebie stworzeni ,i na zawsze będziemy razem.

Tego dnia niebo było zachmurzone ,wydawało się że będzie padać. Umówiłam się z tobą,zawsze przychodziłeś na tą samą godzinę ,nigdy sie nie spóźniając.Stawiałam wodę na herbatę gdy zadzwonił dzwonek  do drzwi ,otworzyłam je. Stałeś tam ,ubrany był w niebieski dres ,w którym było ci do twarzy.
- Mogę wejść - powiedziałeś.
- Oczywiście - wpuściłam cię do środka.
Usiadłeś na kanapie ,wtedy zauważyłam że wyglądasz nieswojo.
- Co sie stało ? - zapytałam.
- Wyjeżdżamy w trasę na dwa miesiące ! - powiedziałeś to ze złością.
- Ale ,ale dlaczego ja nic o tym nie wiem ? - powiedziałam to z niedowierzaniem.
- Dopiero się dzisiaj o tym dowiedziałem ,jutro wylatujemy do Niemiec. - powiedziałeś to i mnie przytuliłeś.
- Dobrze będzie ,będę dzwonił. - powiedziałeś z troską.
- Mam taką nadzieje. - powiedziałam ,chociaż wiedziałam że tak nie będzie.
- Muszę już iść , [T.I] kocham cię nie zapomnij o tym - w tym momencie mnie pocałowałeś ,pamiętam ten pocałunek do dzisiaj.
Kolejny dzień chciałam by wymazać z mojej pamięci ,żeby go nie było ale nie mogę.
Przyszłam ze pracy ,gotowałam obiad. W pewnym momencie zadzwoniła ,do mnie przyjaciółka.
- Przełącz prędko na wiadomości - powiedziała to i sie rozłączyła.
Przełączyłam ,to co usłyszałam zmieniło moje życie. W telewizji mówiono ,samolot ze słynnym zespołem One Direction ,się rozbił ,nie wiadomo czy ktoś przeżył. Po usłyszeniu tych słów ,łzy zaczęły spływać mi po policzkach . Zadzwoniłam do menedżera chłopców ,aby zapytać się gdzie leżą w którym szpitalu. Po kilku minutach dowiedziałam się gdzie ,pojechałam tam. Dowiedziałam się gdzie leżysz ,weszłam ,widok który zobaczyłam dalej mam w pamięci ,byłeś poprzypinany do aparatury która pomagała ci żyć.
Usiadłam obok ciebie ,dotknęłam twojej ręki ,w tym momencie otworzyły się twoje niebieskie oczy ,popatrzyłeś się na mnie ,ten zwrok nadal pamiętam ,wyszeptałeś.
-Kocham cię ,nie zapomni o mnie..
Puściłeś moją rękę ,aparatura zaczęła piszczeć ,przybiegł lekarz ,pielęgniarki ,wyprosili mnie ze sali. Stałam przed nią , po kilku minutach wyszedł lekarz.
- Bardzo mi przykro. - powiedział i odszedł ,zostałam sama ,sama bez ciebie ,byłeś dla mnie wszystkim.
Usiadłam na krześle ,i pomyślałam ,to wszystko sen ,za chwile mnie obudzisz ,zobacze twoje niebieskie oczy ,i poczuje twój pocałunek.
Nadszedł dzień twojego pogrzebu ,który chce wymazać z pamięci . Weszłam do kościoła ubrana cała na czarno ,ze łzami w oczach ,usiadałam obok twojego brata i matki. Twoja mama nie mogła się z tym pogodzić ,cały czas płakała. Po mszy poszłam się z tobą ostatni raz zobaczyć ,poszłam sie pożegnać.Zobaczyłam Cię ,byłeś cały siny ,ubrany w czarny garnitur ,do trumny włożono ,twoją kostkę do gry na gitarze ,kartę do Nando's .Złapałam cię na rękę i zaczęłam płakać ,nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Szłam za trumną z twoim Bratem ,nie mogłam przestać płakać.
Później nadszedł moment ,w którym spuszczano cię do grobu. Chciałam zacząć krzyczeć. On zaraz się obudzi ,nie spuszczajcie go do grobu ! ,ale wiedziałam że to niemożliwe. Po pogrzebie poszłam do domu ,czułam się w nim źle ,nie mogłam o tobie zapomnieć ,wszystko mi przypominało ciebie ,razem spędzone chwile na zabawie ,rozmowach ,czasem kłótniach . Po kilku miesiącach zdecydowałam się przeprowadzić ,bo tak dłużej nie mogłam. Poszłam ostatni raz na twój grób ,na którym było pełno prezentów od fanów. Stałam przed nim ,wypowiedziałam tylko Kocham Cię ,byłeś dla mnie wszystkim ,nigdy o tobie nie zapomnę obiecuje. Odeszłam..

Informacja !

Szukam kogoś do prowadzenia tego bloga.
Kogoś kto pisze imaginy.
Jeśli piszesz i chcesz ze mną ten blog prowadzić dodaj komentarz 'tak chce'
a później ci powiem co dalej. 

#17. Harry.

Ty i on, nierozłączni przyjaciele. Wiedziałaś że mogłaś na nim polegać, mogłaś mu wszystko powiedzieć zawsze cie wysłuchał, byliście jak ogień i woda całkiem inni ale i tak kochałaś go jak brata. Zawsze się z nim spotykałaś wieczorem w parku, siadaliście na ławce pod drzewem i opowiadaliście sobie różne historie.
- Harry ja go kocham. - powiedziałaś cicho wzdychając. 
- To mu o tym powiedz. - mówiąc to przytulił cię. - Powiedz mu co czujesz przecież nic nie stracisz. 
- Ale, jak on mnie nie zechce to ja chyba spale się ze wstydu – Szepnęłaś cicho.
- O miłość trzeba walczyć – Szepnął Ci do ucha otulając go, ciepłą barwą głosu.
- Nie wiem, czy jest warta takich poświęceń – Kolejna obawa wydarła się z Twoich ust. Może nie powinnaś tego mówić, przy nikim innym byś się tak nie otworzyła, ale to był Harry on szanował każdy Twój gest oraz przemyślenia.
- Miłość [ T.I ] jest warta nawet śmierci. Jeżeli kogoś naprawdę kochasz, nie będziesz patrzeć na to czy samochód płonie, po prostu wskoczysz ratować tą osobę. Wtedy właśnie zdajemy sobie sprawę, że życie nie miało by sensu bez niej, więc trzeba podjąć to ryzyko. – Odpowiedział spokojnie, bez potrzebnych pauz, wyrecytował zdanie, tak jakby znał go na pamięć.
- Harry, wiesz, że Cię kocham ? – Zapytałaś z nadzieją w oczach.
- Oczywiście, moja mała siostrzyczko – Stwierdził słodko, uśmiechając się do Ciebie pocałował w czoło jak małe dziecko. – Powiedz mu – Otulił Twoje ucho kolejnym oddechem wydobywającym się z płuc.
- Dziękuje Haz. Muszę już iść pa. - przytuliłaś go.
- Powiedz mu.. Pa - odpowiedział ci.
Następnego dnia powiedziałaś Krisowi że go kochasz, po prostu bez żadnych ceregieli. Nie spodziewanie Kris odwzajemnił twoją miłość. Po 2 miesiącach chodzenia zerwał z tobą. Czułaś się jak zużyta zabawka, jak wyrzutek który nie ma nic do powiedzenia nie ma szansy na szczęśliwą miłość. Ubrałaś się i wyszłaś, szłaś do domu Harrego, zapukałaś otworzył ci drzwi twój najlepszy przyjaciel. Nic nie mówiąc cię przytulił - Mówiłem ci dla miłości trzeba ryzykować może czasem nie wychodzi, ale nie można się poddawać. - Dziękuje ci Harry, ty zawsze mnie wesprzesz.
- Tak wiem moja kochana siostrzyczko.
Harry opiekował sie tobą każdego dnia. Był przy tobie dalej nie mogłaś się pozbierać po rozstaniu. Któregoś dnia pojechaliście z Harrym do klubu nocnego. Byłaś kompletnie pijana, Harry zaprowadził cię do samochodu którym przyjechaliście. Zasnęłaś a ze snu obudził cię przeraźliwy pisk i huk.. a następnie zapadłaś w sen. Byłaś gdzie indziej. Tak razem z Harrym, zapadłaś w stan śpiączki klinicznej. Usłyszałaś głos „ Tylko jeden z was, wróci do świata żywych”. Po tych słowach spojrzałaś na Harrego którego oczy wyrażały płacz, strach, lęk.
- Posłuchaj [T.I] nie mamy za dużo czasu, wrócisz tam masz rodzinę przyjaciół, wszystko co jest potrzebne do szczęścia.
- Ale tam nie będzie ciebie, mojego jedynego szczęścia. - odpowiedziałaś mu płacząc.
- [T.I] Będę tu zawsze, razem z tobą zawsze nigdy cie nie opuszczę.
- Ale ja nie chce abyś odchodził. Kocham cię Harry. - zaczęłaś krzyczeć.
Po tych słowach Harry cię pocałował był to pierwszy i ostatni pocałunek.
- A co z nie śmiertelną miłością ? - zapytałaś.
- Będzie zawsze.. nigdy nie zginie. Idź życie jest przed tobą. - powiedział.
- Nie mogę..
- Musisz!, idź. Pamiętaj [T.I] będę tu zawsze, z tobą, będę cię wspierać, kochać tak jak ty mnie kochałaś. Nie będziesz czuć mojego dotyku, słyszeć mojego głosu ale będę tutaj - położył rękę na twoje serce. - tutaj na zawsze.
- Obiecujesz ? - zapytałaś.
- Obiecuje.. Kocham Cię. - odpowiedział. Po tych słowach się obudziłaś, rozglądałaś sie po sali i zobaczyłaś jak reanimowali Harrego. Po chwili doktor powiedział " Zgon nastąpił o godzinie 23 : 20 " Sądziłaś że to nie możliwie.. Ale było prawdą, po 2 dniach wyszłaś że szpitala. Nic ci nie było, wychodząc zobaczyłaś napisz na chmurach . 'Byłem tu dla ciebie, jestem tu dla ciebie'. 

środa, 22 maja 2013

Wiadomość !

Rozdziałów nie będę kontynułować bo nie mam czasu ,szkola ,nauka itd. Ale za to na tym blogu pojawią sie imaginy  ,obecnie pracuje nad imaginem z Lousem ,dodam go za kilka dni ,bo jak wspomniałam nie mam czasu. Bardzo wam dziekuje na tyle wejść na bloga ,widzę że czytacie i to mnie jeszcze bardziej motywuje żeby pisać.

niedziela, 12 maja 2013

#16 Louis.

zamówienia.
Dla : kasiuniasss
Dzisiaj miałaś wyjechać do Irlandii ,na wakacje ,w drodze na lotnisko słuchałaś twojego ulubionego zespołu One Direction ,kochałaś ich ale sama nie wiedziałaś za co.W samolocie siedziałaś naprzeciwko 1 klasy ,dowiedziałaś się od mamy że dzisiaj z wami ma lecieć jakaś sławna gwiazda ,okazało się że nie gwiazda ,tylko gwiazdy ,na przeciwko ciebie siedziało One Direction ,zobaczyłaś ich nie wierzyłaś własnym oczom ,dlaczego oni pytałaś.Dowiedziałaś się ze w 1 klasie nie ma już miejsca ,a więc ktoś się do ciebie dosiądzie nie wiedziałaś kto.
Louis : Hej ,mogę sie dosiąść ?
Ty : Heeeeeee...

Louis : Mogę ?
Ty : Ja ?
Louis : Nie ja ,mogę ?
Ty : Tak.
Louis : Co tam u ciebie ?
Ty : A wiesz że dobrze ,siedzi koło mnie chłopak z 1D ,za którym szaleje więc jest ok.
Louis : Szalejesz ?
Ty : Tak.
Louis : Dobrze wiedzieć.
Resztę drogi rozmawialiście ,o wszystkim i niczym ,zrobiłaś sobie z Lou zdjęcie ,po koniec drogi Louis powiedział.
Louis : Mogę cie o coś prosić ?
Ty : Tak ?
Louis : Weź to zachowaj ,masz tam wszystko mój numer telefonu ,adres ,ja muszę lecieć - dał ci bransoletkę w której ,w środku była karteczka z tym wszystkim co wymienił.
Zadzwoniłaś do niego po pewnym czasie umówiliście sie na spotkanie.
Ty : Witaj Louisie - uśmiechnęłaś się do niego.
Louis : Witaj [T.I] co tam u ciebie ?
Ty : Dobrze.
Louis : Chodź na lody.
Zjedliście lody ,rozmawialiście ,wygłupialiście ,ale po pewnym czasie wasze spojrzenia się spotkały i Louis powiedział.
Louis : Jesteś najlepszą dziewczyną jaką w życiu spotkałem.
Ty : A ty najprzystojniejszym chłopakiem - po chwili Louis cię objął i pocałował.
Louis : Nie chciałem - powiedział.
Staliście na środku ulicy ,przytuleni do siebie.

#15 Harry.

zamówienia.
Dla : IKissYouxD
Byłaś z Harrym Stylsem ,tak tym z One Direction. W waszym związku nie było kolorowo ,Harry jeździł w trasy ,widzieliście się tylko kilka razy w miesiącu ,więc wasz związek powoli sie rozpadał.Czułaś że ten dzień odmieni twoje życie ,chciałaś powiedzieć Harremu że to dalej nie ma sensu.Wstałaś było gorąco ,aż za gorąco ,ubrałaś się i wyszłaś do kawiarni na spotkanie z Harrym.
Harry : Witaj ,jak tam ?
Ty : Cześć ,dobrze ,Harry wiesz chciałam by ci coś powiedzieć.
Harry : Właśnie ja ci też..
Ty : Zaczynaj
Harry : Nie ty zaczynaj !
Zaczęliście się kłócić kto ma zacząć padło na ciebie.
Ty : Wiesz co sądzę że nasz związek nie ma najmniejszego sensu.
Harry : Też tak sądzę ale..
Czułaś jak łzy spływają ci po policzkach ,chciałaś jak najprędzej wyjść z kawiarni .
Harry : Źle mnie zrozumiałaś ,poczekaj ?!
Wyszłaś nie słuchając jego tłumaczeń. Poszłaś do domu ,siadłaś na łóżko i zaczęłaś płakać ,Harry ciągle do ciebie dzwonił ,ale nie chciałaś z nim rozmawiać ,czułaś że za bardzo cie zranił.
Kilka dni później spotkałaś Nialla w kawiarni.
Niall : Hej ,gratulacje !
Ty : Hej ,yyy za co ?
Niall bełkotał coś ,zrozumiałaś tylko tyle jednak tego nie zrobił. : Wiesz co nic już .
Ty : Czego nie zrobił ?
Niall : Niczego..
Ty : Weź powiedz !
Niall : Harry chciał ci się oświadczyć.
Ty : Naprawdę ?
Niall : Tak ,planował to od miesiąca.
Ty : Nie wiesz gdzie on by teraz jest ?
Niall : W studio nagraniowym.
Wsiadłaś do auta i pojechałaś do studia ,był tam Harry ,gdy cie zobaczył od razu sie uśmiechnął.
Ty : Harry ,przepraszam cię ze nie wysłuchałam cie do końca ,przepraszam.
Harry został bez słowa.
Ty : Wiem wszystko ,Niall mi powiedział.
Harry : Zabije go !
Ty : Harry kocham cię..
Harry klęknął przed tobą wyciągnął z kieszeni pierścionek i sie zapytał.
Harry : Wiem że nasz związek nie ma sensu ale czy nie zostaniesz moją żoną ?
Ty : Tak !
Harry dał ci pierścionek na palec ,a ty się do niego przytuliłaś jak najmocniej potrafiłaś. 

#14 Niall.

na zamówienie 
Dla : gosia.dziulkoxoxo
Padał deszcz ,obudziłaś się w środku nocy ,i podeszłaś do okna ,na chodniku obok twego domu zobaczyłaś jakiegoś chłopaka ,jego postawa była dla ciebie znajoma ,był cały mokry ,wyszłaś na dwór.
Ty : Co Pan tu robi o tej godzinie ?!
Chłopak : Zgubiłem się..
Ty : Dobrze ,jakim cudem ,przecież okolica jest taka mała ?!
Chłopak : Przyjechałem tu tylko na chwilę ,musiałem wyjść i.... - nie dałaś mu dokończyć.
Ty : Dobrze chodź ze mną ,jesteś cały mokry !
Weszliście do twojego domu.
Ty : Idź do salonu i przyniosę ci ręcznik.
Chłopak wszedł do salonu ściągną kaptur z głowy

,zobaczyłaś że był blondynem z niebieskimi oczami ,tak tym blondynem z One Direction.
Weszłaś do salonu i krzyknęłaś.
Ty : Niall !!
Chłopak : Niall Horan miło mi - podał ci rękę.
Ty : [T.I] to na prawdę ty ?
Niall : Tak ja - zaczął sie śmiać.
Ty : Co ty ,co ty ,co ty...
Niall : Co tu robie ?
Ty : Takkkk..
Niall : Zgubiłem się jak przedtem mówiłem.
Ty : A gdzie Hazza ,Daddy ,BooBear ,DJ.Malik.. - nie mogłaś uwierzyć że na twojej kanapie siedzi sam Niall Horan.
Niall : Hahahahahahaha Harry nie wiem gdzie jest ,Liam ,Lou i Zayn pojechali gdzieś.
Ty : Aha..
Niall : Jestem głodny masz coś do zjedzenia ?
Ty : Normalne.. tak tam w lodówce masz kurczaka.
Niall : Dobrze.
Po chwili przyszedł z kurczakiem.
Niall : Pacz wyglądam jak ten kurczak z TESCO co nie ?
Ty : Niall ,weź mnie nie załamuj ,jesteś idealny ,cudowny - wymieniałaś mu komplementy.
Niall : Tyle komplementów dawno nie usłyszałem ,takich prawdziwych od serca.
Ty : Przecież na 100% fanki gadają ci takie komplementy.
Niall : Tak gadają ,ale nie takich jak ty bo jesteś wyjątkowa.
Ty : Dziękuje.
Resztę nocy spędziliście na opowiadaniu różnych historii itd.
Obudziłaś się na kanapie obok Nialla.
Niall nie spał gapił sie na ciebie.
Niall : Jak słodko śpisz.. - powiedział i cię przytulił.

sobota, 4 maja 2013

#13 Niall.

Żyjesz w bardzo zacofanym kraju ,jeśli chodzi o koncerty. Twoja kuzynka pracuje w firmie sprzedawającej różnego rodzaju kosmetyki. Po miesiącu pracy kuzynka przyjeżdża i zaczyna opowiadać ,nigdy jej nie słuchałaś ale jak usłyszałaś 2 słowa : One Direction.
Zaczęłaś słuchać okazało sie ,że twoja kuzynka ma z nimi kontakt ,a tak na prawde nie z nimi tylko ich menedżerem.Jak usłyszałaś słowa : mam z nimi kontakt ,wypowiedziane przez nią zaczęłaś 
piszczeć.Spytałaś się czy nie może ci podać tego numeru.Powiedziała że nie powinna ale podała. Czułaś jak spełniają sie twoje marzenia. Wybrałaś ten numer i zadzwoniłaś.Odebrała ci jakaś Pani .
Ty : Dzień Dobry ,mogę rozmawiać z Niallem Horanem.
Pani : Tak ,oczywiście.
Po chwili usłyszałaś jego głos ,zaczęłaś płakać ze szczęścia.
Niall : Tak słucham.
Ty : Cześć ,dziękuje ci za to kim jesteś i kim sie stałam dzięki tobie.
Niall : Ja też ci dziękuje ,dziękuje wszystkim Directioners ,za to że w nas wierzyłyście.
Ty : To niesamowite usłyszeć cie na prawdę.
Niall : Wiesz co ja muszę już kończyć podaj mi swój adres gdzie mieszkasz.
Podałaś adres ,sama nie wiedziałaś po co.
Niall : Kocham cię Directionerko ,żegnaj ! -rozłączył sie.
Kilka dni później usłyszałaś dzwonek do drzwi.
Otwierasz a tam kurier z paczką ,nie wiedziałaś od kogo ,ale otwarłaś .
W paczce było wszystko podpisane przez twoich idoli. I była kartka ,pozdrawiam Niallner.
Usłyszałaś dźwięk budzika i się obudziłaś, tak to wszystko był sen ,niezwykły sen.
Po chwili usłyszałaś dzwonek do drzwi ,otworzyłaś i pomyślałaś to Deja Vu. Kurier przyniósł tą samą paczkę ,jaka ci si śniła. Otworzyłaś a tam były ,plakaty ,płyty ,lalki itd. podpisane przez One Direction i karteczka ,Od twojej kochanej kuzynki -Niallner.

-----------------------------------------------------------------------------------------
Mój twitter : @wiktooriaaa1D
Liczę na komentarze. : )

piątek, 19 kwietnia 2013

#12 Harry cz.3

Gdy się malowałaś przyszedł ci sms. To Harry po przeczytaniu tego sms'a zbladłaś.. 
Treść sms : Nie możemy sie spotkać, strasznie cię przepraszam że mnie poznałaś ,zapomnij o mnie.
Przeczytałaś tego sms ,byłaś roztrzęsiona ,chciało ci sie płakać. Dzwoniłaś to nie go i w myślach mówiłaś sobie Harry to nie może być prawda, odbierz ten cholerny telefon. Dzwoniłaś wiele razy ,ale nie obierał.. 
*2 tygodnie później* 
Usiłowałaś zapomnieć o krzywdzie jaką sprawił ci Harry. Byłaś w szkole ,w pewnym monecie przyszedł ci sms. 
Harry : Hej ! Tu ja Harry ,bardzo cie przepraszam za ten sms ,dopiero teraz sie o nim dowiedziałem.. Byłem w Trasie. 
Przeczytałaś go i zadzwoniłaś do niego. 
Ty : Jakiej trasie ?! 
Harry : Jestem Harry Styles z One Direction.
Zostałaś bez słowa. 
Harry : Mamy jutro koncert chcesz iść ?
Ty : Mogę iść . 
*Następny dzień*
Ubrałaś się i wyszłaś na autobus. Wsiadłaś do niego z myślą ciekawie co tam sie wydarzy. Dojechałaś na miejsce po 20 minutach. Zobaczyłaś pełno dziewczyn z plakatami. Czułaś sie dziwnie. W połowie koncertu Harry powiedział [T.I] Jesteś najlepszą dziewczynę jaką spotkałem.. dedykuje tą piosenkę właśnie tobie. Zaśpiewał sam Little Things. Czułaś sie jak gwiazda.. nie umiałaś opisać tego uczucia. Po koncercie spotkałaś sie z Harrym wyjaśnił ci wszystko. 

Harry : Mogę cie o coś zapytać ? 
Ty : Tak. 
Harry : Nie przeszkadza ci że jestem sławny ? 
Ty : Szczerze trochę , ale i tak... - chciałaś coś powiedzieć ale sie roześmiałaś. 
Harry : Ale co i tak ? 
Ty : Nie ważne.. 
Harry : Mam jeszcze jedno pytanie.. znamy sie krótko ale wiem że jesteś wspaniała i śliczna i czy.. - nie dokończył bo mu przerwałaś. 
Ty : Tak ! 
Przytuliłaś go ,a on cie pocałował.. Była to najlepsza chwila w twoim życiu. 
KONIEC! ; ) 

---------------------------------------------------------------
Mój twitter @Wiktooriaaa1D

#11 Harry cz.2

Harry odszedł a ty zostałaś sama z kartką w ręku.. 
Przyszłaś do domu ,ciągle myśląc czy sie odezwać , zadzwonić. 
Po dłuższym namyśle . Zadzwoniłaś.. 
Ty : Hej , to ja [T.I] 
Harry : Hej , widzie że sie zdecydowałaś. 
Ty : Tak. 
Harry : To jutro o 15:00 przez kawiarnią. 
Ty : Dobrze - rozłączyłaś sie.
Cieszyłaś się na to spotkanie. Myślałaś o nim cały czas. 
*Następnego dnia*
Jest 14:00 jesteś już w połowie przygotowana do spotkania ,jeszcze tylko musisz sie pomalować. 

Gdy się malowałaś przyszedł ci sms. To Harry po przeczytaniu tego sms'a zbladłaś.. 

---------------------------------------------------------------
Sorry że taka krótka ale niech już jest. 
Jutro dodam następną jak oczywiście chcecie.. 
Mój twitter @Wiktooriaaa1D

niedziela, 14 kwietnia 2013

#10 Harry cz.1

Masz się spotkać z Wiktorem.Wychodzisz i idziesz w stronę kawiarni. Wchodzisz i nie wierzysz własnym oczom.. Widzisz Wiktoria całującego się z twoją przyjaciółką.Wychodzisz nie słuchając tłumaczeń. Idziesz ciemną ulicą łzy spływają Ci po policzkach. Jesteś zapłakana w pewnym momencie szturcha Cie jakiś chłopak wyższy od ciebie w kręconych włosach i zielonych oczach.. 
Chłopak : Przepraszam , nie chciałem. 
Ty : Nic sie nie stało - mówisz płacząco. 
Chłopak : Dlaczego płaczesz , to moja wina ?
Ty : Nie , nie twoja , a nie chcę o tym rozmawiać.. 
Chłopak : To dobrze że to nie moja wina , nie był ciebie wart. 
Ty : Co? Skąd wiesz ? - jesteś zaskoczona.
Chłopak : Przypuszczałem , jestem Harry a ty ?
Ty : Jestem [T.I] 
Chłopak : Nie płacz już , co on zrobił tak pięknej dziewczynie ? 
Zaczynasz mu wszystko opowiadać , on słucha nie przerywając Ci.
Harry : To drań , zapomnij o nim.

Ty : Nie jest tak łatwo zapomnieć Harry.. 
Harry : Wiem.. , mam pomysł spotkajmy sie jutro w kawiarni ?
Ty : Harry to nie jest dobry pomysł..
Harry : Proszę ! Masz mój numer - daje ci kartę. Muszę lecieć ,jak sie zdecydujesz to zadzwoń - dodaje..
Harry odszedł a ty zostałaś sama z kartką w ręku.. 


-----------------------------------------------------------------
Następna część pojawi sie jutro jak oczywiście chcecie..
Mój twitter @Wiktooriaaa1D

sobota, 23 marca 2013

#9 Harry.

Opowiem wam historie z mojego życia . Jestem Harry mam 19. Pochodzę z , a to mało ważne słuchajcie.
Pewnego razu szedłem ulicą i zobaczyłem na samym końcu starszą Panią z zakupami idę i widze 2 chłopców ubranych w dresy,

zaczepiających tą Panią . Biegnę tam żeby pomóc tej Pani ale już jest za późno ,starsza Pani leżyała nie przytomna bez torebki i zakupów ,dzwonie po pogotowie. Pogotowie przyjeżdża i zabiera ją do szpitala jade z nimi. W szpitalu rozmawia ze mną szatynka.
Szatynka : Co Pan zrobił !?
Ja : Nic nie zrobiłem , jacyś wandale ją napadli.

Szatynka : Przepraszam Pana bardzo że Pana oskarżam , po porostu mamy problemy .
Ja : Jestem Harry . Jakie problemy ?
Szatynka : Ja jestem Nadia , a nie chce cie nimi obarczać .
Ja : Możesz mów !
Nadia powiedziała mi wszystko od początku do końca , że ma chorą siostrę i nie ma lekarstwa by ją wyleczyć , wiec zbierają pieniądze.
Nadia zaczęła płakać . Przytuliłem ją i powiedziałem że wszytsko będzie dobrze , choć w to sam nie wierzyłem. W pewnym momencie podeszła do nas pielęgniarka z nie zbyt dobrą wiadomością.
Pielęgniarka : Pańska matka miała zawał .
Nadia : Co ?! i zaczeła płakać znów ją przytuliłem .
Nadia : I co z nią będzie ?
Pielęgniarka : Na razie zostanie w szpitalu .
Ja : Pomogę ci Nadia nie martw się .
Nadia : Dobrze jesteś niesamowity Harry .
Pomagałem jej do momentu aż jej mama nie wyszła ze szpitala . Zaprzyjaźniłem się z nią i jej ciężko chorą siostrą .
Pani : Dziękuje ci Harry że pomagałeś Nadii .
Ja : Ależ prosze .
Pani : Nie wiem jak ci sie za to odwdzięcze .
Ja : Nie musi Pani .. Dla mnie to była sama przyjemność . Do widzenia.
Pożegnałem sie i odszedłem . Nie wiem czy dobrze zrobiłem , ale czuje że nie bo dalej tego żałuje.. 

Harry.

środa, 13 marca 2013

#8 Louis cz.2

Ciąg dalszy .
*Następny dzień*
Wstajesz rano jesteś wyspana , malujesz się , ubierasz , jesz śniadanie i idziesz po Jessice bo razem chodzicie do szkoły.
Ty : Cześć. Chodźmy już bo się spóźnimy .
Jessica : Dobrze już tylko wezmę kurtkę .
Bierze kurtkę i idziecie , do szkoły dochodzicie w 10 minut . Idziecie się przebrać , kierujecie się w stronę swojej klasy . Przed klasą stoi Louis .

Jessica : Ooo gap kto tam stoi .
Ty : Jessica zamknij się proszę ! - mówisz w złości
Jessica : Dobrze już dobrze , czemu sie tak denerwujesz zależy ci na nim czy co ?
Ty : Ja się nie denerwuje i wiesz to nie twoja sprawa .
Jessica : Ktoś sie tu zakochał .
Ty : Jessica jesteś tak głupia czy tylko udajesz ?
Jessica : Może i jestem głupia , ale prawdę mówie .
Już chciałaś coś powiedzieć lecz zadzwonił dzwonek na lekcje .
Ty : Dobra skończmy tą rozmowę , idę na lekcje pa !
Jessica : Pa!
Wchodzisz do klasy znów siedzisz z Louisem , myślisz sobie co on chce ci powiedzieć.
Lou : Hej ! co tam ?
Ty : Nawet dobrze a tam ?

Lou : Też , wiesz chciałem ci powiedzieć że ... - Pani przerywa mu w połowie zdania.
Pani : Louis i Ty - pokazuje na ciebie palcem . Będziecie cicho bo wstawie po jedynce !!!
Louis i Ty : Dobrze - powiedzieliście w tym samym momencie.
Lekcja sie skończyła i Lou powiedział .
Lou : To 14.40 koło wyjścia , do zobaczenia ! 

Ty : Do zobaczenia !
Lekcje się skończyły  ubierasz się i idziesz na miejsce gdzie masz się spotkać z Louisem . On już tam stoi i czyta wiadomości szkolne .
Ty : Hej ! Co chciałeś mi powiedzieć ?
Lou : Hej ! A już nie ważne ...
Ty : Ej no powiedz , bo sie obrażeee.
Lou : Dobrze , ale obiecaj ze tego nikomu nie powiesz .
Ty : Obiecuje gadaj nooo !
Lou : Podoba mi sie Jessica ale nie wiem jak jej o tym powiedzieć .
Ty : Aha . Nie wiem , nie umie ci pomóc .
Lou : Szkoda , dobra musimy się zająć tym projektem .
Skończyliście ten projekt i poszliście na lody . Przez to spotkanie poczułaś coś do Louisa , ale wiedziałaś ze nie mogłaś by z nim bo mu sie Jessica podoba.Wróciłaś do domu , odrobiłaś lekcje i weszłaś na facebooka widziałaś dostępną Jessice i nie wiedziałaś co masz robić czy powiedzieć o tym Jessice dla ciebie lepsze było by nie mówić miałaś mętlik w głowie nie wiedziałaś co robić w końcu napisałaś Jessice że się Louisowi podoba , Jessica cieszyła się z tego powodu (w od różnieniu do ciebie)
*Następny dzień*

W szkole dowiedziałaś się że Lou i Jessica ze sobą chodzą było to dla ciebie zdziwieniem .
Ty : Gratuluje wam
Lou i Jessica : Dziękujemy.
Twoje kontakty z Jessicą po prostu przestały istnieć , tylko z Louisem się przyjaźniłaś . Po jakiś 3 miesiącach przyszedł do ciebie Lou cały roztrzęsiony .
Ty : Louis co się stało ?!
Lou : Jessica powiedziała ze to koniec .
Ty : Co ? niemożliwe szkoda..
Lou : A nawet się ciesze w końcu się od niej uwolniłem ale ona byl.... -i zaczął płakać .
Rozmawiałaś z nim aż do wieczora .

Lou : Musze już iść dziękuje ci za pomoc jesteś najlepszą przyjaciółką.
Ty : Ależ prosze pa !
Spędzaliście ze sobą każdą chwilę wszyscy myśleli że jesteście parą .Któregoś dnia Lou zaprosił cię do kawiarni . Weszłaś ,usiadłaś do stolika i czekałaś na Louisa . Czekając usłyszałaś w wiadomościach że był wypadek jedna osoba zginęła auto które pokazali w telewizji było złudnie podobne do auta Louisa . Zadzwonił ci telefon myślałaś że to Lou który dzwoni że już jedzie , ale to byla mama Lou .
Mama : Lou miał wypadek i ... - mama sie rozpłakała
Ty : I co prosze Pani ?!
Mama : Lou nie żyje .
Rozłączyłaś się i zaczęłaś płakać .Kilka dni później odbył się pogrzeb Louisa Tomlinsona .Po pogrzebie mama Lou powiedziała ci jakie Lou miał zamiary .
Mama : Lou bardzo się stroił na to spotkanie z tobą powiedział mi ze chce ci powiedzieć prawdę co do ciebie czuje .
Ty : Aha ja to samo czułam do niego . Do widzenia.
Mama : Do widzenia.
Poszłaś z cmentarza i zaczęłaś płakać . Mówiłaś sobie dlaczego nie powiedziałam mu prawdy co do niego czuje . ,ale już nie umiałaś nic z tym zrobić .
Miesiąc później poszłaś na cmentarz stałaś nad grobem Louisa i mówiłaś .
Ty : Lou też cię kocham i kochać będę na zawsze żegnaj.
Odeszłaś..

KONIEC !

poniedziałek, 11 marca 2013

#7 Louis cz.1

Jesteś zwykłą dziewczyną , masz zajebistych przyjaciół i dającą sie znieść rodzinę. Pewnego dnia przechodzisz przez korytarz i niechcący wchodzisz do nowego chłopka w szkole .
Chłopak : Przepraszam cię jestem jakiś rozkojarzony - to Lou .
Ty : A nic sie nie stało , to moja wina.
Lou : Moja wina dobra ja idę bo za chwile lekcje .
Ty : Ok. Pa.
Kończysz rozmowę i idziesz do twoich przyjaciół .
Jessica : Ooo. Gadałaś z tym nowym chłopakiem . Jakie ciacho co nie ?
Ty : Nie wiem , jest normalny.
Jessica : A ty sie nie znasz . Co teraz masz ?
Ty : Biologie a ty ?
Jessica : Historie z Panią Malik , dobra lece pa !
Ty : Pa !
Wchodzisz do klasy spóźniona i widzisz tego chłopaka którego poznałaś na przerwie .
Pani : Ooo. Spóźnialska przyszła . Ty będziesz w parze z Louisem.
Nie wiesz co masz powiedzieć ale odpowiadasz .
Ty : Dobrze.
Siadasz do ławki , siedzisz z Louisem .
Lou : Hej znów . Mamy przygotować pewien projekt.
Ty : Hej ; ) jaki projekt ?
Lou tłumaczy ci jaki projekt a ty sie na niego patrzysz i uśmiechasz .
Lou : Ej ! Słuchasz mnie ?
Ty : No , mój dalej .
I tak tłumaczy , tłumaczy że aż w końcu .
Lou : Dobrze już rozumiesz o co chodzi ?
Ty : Tak , tak .
Ale tak na prawde nic nie rozumiałaś bo zapatrzyłaś się w jego niebieskie oczy .
Lou : To fajnie , spotkamy sie jutro po szkole ok ?
Ty : Ok .
Lekcja sie skończyła .
Przychodzisz do domu , jesz obiad i idziesz na neta czyli facebook'a
Widzisz 'Louis Tomlinson zaprosił cię do znajomych' . Akceptujesz . Louis pisze :
Lou : Hej o której jutro kończysz?
Ty : O 14:20 a ty ?
Lou : Też . To spotkajmy sie po szkole koło wejścia , muszę ci coś powiedzieć .
Ty : Ok. Ja idę pa .
Lou : Pa !


Chcecie następną cześć piszcie komentarze .

niedziela, 10 marca 2013

#6 Niall cz.2

Ciąg dalszy..
Przychodzisz do domu i dalej myślisz co on chciał ci powiedzieć .
Ciocia : Co tak prędko wróciłaś ?
Ty : A sama nie wiem , Niall był jakiś rozkojarzony .
Ciocia : Aha. Przypomniało mi się ten chłopak z tego zespołu miał tak na imię .
Ty : Aha . Dobrze idę do swojego pokoju . Idąc wszystko składa ci sie w całość . Dlaczego Niall chciał stamtąd iść.Zastanawiasz się , jak by to była prawda , jak by twoje przypuszczenia się sprawdziły , dlaczego on nie chciał ci tego powiedzieć . Wchodzisz do pokoju włączasz komputer i zaczynasz grać w grę . Po chwili ktoś dzwoni - to Niall.
Niall : Hej ! Sorry że musiałem iść. Chciałem ci powiedzieć ż... - przerywasz mu w połowie zdania .
Ty : Tak wiem jesteś Niall Horan z zespołu One Direction.
Niall : Tak. Przepraszam cię bardzo ze nie powiedziałem ci na samym początku .
Ty : Aha ok. 

Niall : Co jutro robisz ?
Ty : A nic , nudzę sie.
Niall : Może przyjdziesz do mnie poznasz chłopaków z zespołu?
Ty : Ok . Świetnie ale gdzie?
Niall : [podaje adres] Do zobaczenia jutro .Paa!
Ty : Pa!
*z perspektywy Nialla*
Zrobie jej niespodzianke . Kupie kwiaty na przeprosiny i powiem jej to co dawno chciałem jej powiedzieć .

Wstajesz rano czyli o 12:00 dla ciebie to jest rano. Ubierasz się i idziesz pod wskazany adres który podał ci Niall . Dzwonisz . Otwiera ci Niall stojący z bukietem czerwonych róż.
Ty : Ooo ! Cześć , dla kogo te róże?
Niall : Dla ciebie głuptasie a co myślałaś ?
Ty : A nic, dziękuje ;]
Byłaś u niego aż do wieczora później musiałaś już iść . Spotykałaś się z nim do końca popytu w Londynie. Zakochałaś się w nim ale wiedziałaś że te wakacje się już kończą .
Naszedł ostatni dzień wakacji - koncert !
Ciocia : Dobrze chodźmy już . W końcu dowiesz sie jak oni wyglądają .
Ty : Chodźmy . Ciociu ja już wiem.
Ciocia : Skąd ?
Ty : Mówiłam ci już o Niallu to właśnie członek tego zespołu.
Ciocia : Aha.
Przyjeżdżasz na koncert i nie umiesz dostać się do sceny bo tam jest pełno fanek z plakatami itp.
Koncert się zaczyna. Niall śpiewa piosenkę ,a po chwili patrz sie na ciebie i mówi [T.I] Kocham Cię ! Chodź na scenę .
Idziesz nie wiedząca co się dzieje . Niall cię przytula i mówi ci na ucho musiałem i śmieje się , a potem jeszcze mówi Kocham Cię !.
Koncert się kończy . W życiu nie zapomnisz tych wakacji.
KONIEC !

#5 Niall cz.1

Rozpoczynają sie twoje upragnione wakacje. Jutro wyjeżdżasz do Londynu . Jesteś już spakowana i bardzo sie cieszysz że zwiedzisz Londyn.
*Następny dzień*
Wyjazd punk 7:00 . Jesteś ubrana , walizka stoi za drzwiami . Czekasz tylko aż mama wejdzie do samochodu i  zawiezie Cię na lotnisko. Samolot masz na 8:00. Jesteś na lotnisku przeszłaś pomyślnie odprawę . Wchodzisz do samolotu , siadasz na swoim miejscu i lecisz . Doleciałaś na miejsce . Na lotnisku zauważasz przystojnego blondyna z bardzo niebieskimi oczami - to Niall. Kierujesz się w stronę wyjścia z walizką ale przy drzwiach zaczepia Cię ten blondyn . Mówi śmiejąc się :
Niall : Nie pomyliła Pani czasem walizek.
Zerkasz na swoją walizkę to nie twoja ale bardzo podbana do twojej
Niall: Widać jest Pani rozkojarzona proszę to Pani walizka .
Daje ci twoją walizkę i odchodzi . Ty nie wiedząca co się dzieje kierujesz się znów w stronę wyjścia ponieważ tam czeka twoja ciocia .
Ciocia : Witaj słonko jak tyś wyrosła dawano cię nie widziałam.
Ty : Witaj ciociu też się ciesze że cię widzie .
Ciocia : Załatwiłam bilety na koncert bo wiem że lubisz na nie jeździć .
Ty :  Jakie bilety ?! Na co ?! - jesteś zaskoczona .
Ciocia : Na zespół One Direction , jakiś nowy słyszałaś o nim ?
Ty : Nie nie słyszałam. A kiedy będzie ten koncert ?
Ciocia : W ostatni dzień kiedy u nas będziesz .
Ty : Aha .
Wsiadłaś do auta i jechałaś do jej domu .
Weszłaś do domu . Ciocia zaprowadziła cie do twojego pokoju . Podobał ci się .
Ty : Ciociu idę sobie pochodzić bo mieście .
Ciocia : Dobrze ale nie wracaj zbyt późno .
Idziesz ulicą i widzisz tego blondyna od którego miałaś walizkę . Mijasz go a on uśmiecha się do ciebie i zaczyna rozmowę .
Niall : Walizka dotarła bezpiecznie do domu ?
Ty : Tak - odpowiadasz z niechęcią .
Niall : Proszę cię nie być taka sztywna ja tylko sobie żartuje . Jak masz na imię ?
Ty : [T.I] a ty ?
Niall : Ja jestem Niall . Co tutaj robisz ?
Ty : Przyjechałam do cioci na wakacje , a ty ?
Niall : Też jestem na wakacjach .- Nie chcący mówić prawdy , okłamał cie.
Ty : Aha to fajnie .
Niall : Podasz swój numer telefonu ?
Ty : Ok , zaraz [Podajesz numer]
Niall : Dzięki zadzwonie . Musze lecieć paa !
Ty : Pa !
Spacerowałaś po mieście jeszcze godzinę aż w końcu wróciłaś do domu .
Ty : Jestem ciociu .
Ciocia : Dobrze .
Poszłaś do swojego pokoju , zerkasz na komórkę a tam jedna nie odebrana wiadomość o treści : To ja Niall co dzisiaj robisz?
Ty : A nic , a co ?
Niall : Może się spotkamy ?
Ty : Ok. Ale o której i gdzie ?
Niall : Może o 15:00 koło tej kawiarni koło której przechodziliśmy wczoraj .
Ty : Aha , dobra to do jutra pa !
Niall : Paa!
Ciocia słyszała całą rozmowę wchodzi i sie pyta .
Ciocia : Gdzie jutro idziesz i z kim ?
Ty : Ide z kolegą do kawiarni .
Ciocia : Aha . Ile ten kolega ma lat , jak na imie i skąd jest ?
Ty : Nie wiem ile ma lat , nie wiem skąd jest powiedział mi że tu przyjechał na wakacje , a na imie ma Niall.
Ciocia : Aha , jutro nie wracaj zbyt późno .
Ty : Dobrze ciociu .
*Następny dzień 14:00*
Przychodzisz na umówione miejsce , stoi tam już Niall i mówi .
Niall : Chodźmy stąd w jakieś zaciszne miejsce .
Ty : Dobrze , ale co ci odbija Niall -widzisz że jest jakiś rozkojarzony jak by sie kogoś lub czegoś bał.
Niall : A nic chodźmy stąd .
Pociąga cię za rękę i zaprowadza do parku .
Niall : Wyglądasz dzisiaj bardzo ładnie .
Ty : Normalnie , ale dziękuje za komplement .
Niall : Ależ prosze . Wiesz co nie powiedziałem ci całej prawdy ale chyba już sie dowiedziałaś .
Ty : Czego nie powiedziałeś , jakiej prawdy ?
*dryń* przychodzi sms Niallowi o treści : Wracaj szybko reporterzy - Harry .
Niall : Muszę już iść . Napisze ci ! .(Albo sama sie domyślisz - myśli)
Ty : Dobra pa!
Przychodzisz do domu i dalej myślisz co on chciał ci powiedzieć .
CIĄG DALSZY NASTĄPI
jak będzie kilka komentarzy ...

sobota, 9 marca 2013

Krótki imagin o Harrym .

Byłaś z Harrym już 3 lata , a znałaś go od małego.Harry dzisiaj chciał ci sie oświadczyć ,więc poprosił waszego dobrego przyjaciela Jack'a aby się tobą zajął , bo on chciał ci przygotować niespodziankę. 
*z perspektywy Harrego*
Kupiłem pierścionek , położe go na stole jak ona przyjdzie i też kupiłem kwiaty , 3 czerwone róże dlatego że jesteśmy już razem 3 lata. Jestem ubrany w garnitur , pierścionek na stole i czekam.
Słyszę otwierają sie drzwi , wstaję i widzę Jack'a całującego sie z [T.I] Rzucam pierścionkiem i odchodzę . Nie mam już dla kogo żyć ,chcę popełnić samobójstwo . Pisze list :

Pisze ten list , żebyście mogli go poczytać jak mnie już nie będzie.
Nie wytłumaczę wam dlaczego to zrobiłem. Ale dziękuje za to że byliście , że powstał zespół One Direction. I bardzo was proszę o to aby nasz zespół sie nie rozpadł . Będę z wami duchem.
Harry.
Powieszę go na lodówce bo jak Niall przyjdzie to na pewno , będzie chciał coś zjeść. Wychodzę z domu. Idę na najbliższy most mówię 'Dlaczego to zrobiłaś [T.I] i skaczę.
*z twojej perspektywy*
Harry wybiega a ty wrzeszczysz po Jack'u >
Ty : Co ty robisz do jasnej cholery ! Czemu mnie całujesz?!
Jack : Myślałem że to samo czujesz .
Ty : Nie , nie czuje , nie chce cię znać wynoś się !
Jack wyszedł i już więcej nie wrócił .
Płaczesz i mówisz sobie nie mam po co żyć . Kupujesz w najbliższej aptece tabletki na sen i kupujesz najlepszego szampana. Idziesz w miejsce gdzie poznałaś się z Harrym jest to ławka w parku pod drzewem .Siadasz , otwierasz szampana. Łykasz wszystkie tabletki popijasz je szampanem i mówisz : To nie tak ja myślisz Harry !!! . Zasypiasz..

niedziela, 3 marca 2013

#4 Harry cz.4

Ciąg dalszy :
Ty : Moja mama jest bardzo chora - napisałaś , ale nie wiedziałaś jak na to Harry zareaguje.
Hazza : Aha . Przejdziemy przez to razem [twoje imie] jeśli oczywiście chcesz.
Ty : Chcę - odpisujesz , tak dlatego że wiesz że ci na nim zależy.
Hazza : Spotkajmy się jutro wiem że musisz porozmawiać z kimś w cztery oczy .
Ty :  Nie mogę . Chcę być z mamą . Nie spotykajmy sie przez 2 miesiące ale możemy pisać .
Hazza L Dobrze ciesze się . Muszę iść na próbę .
Ty : Ok . Pa ! Ja ide na obiad .
Hazza : Pa : )
Nie mogłaś uwierzyć że mu na tobie tak zależy , nie wiedziałaś dlaczego ? . Byłaś zwykłą dziewczyną z marzeniami .Zeszłaś na dół na obiad . Była brukselka za którą nie przepadasz ale nie chciałaś robić przykrości  mamie więc ją zjadłaś . Po obiedzie . Poszłaś do góry , włączasz GG aby sprawdzić czy Harry skończył już próbę , okazało się że skończył więc piszesz :
Ty : Jak na próbie ?
Hazza : A dobrze .A u ciebie po obiedzie ?
Ty : Była brukselka za którą nie przepadam .
Hazza : Zadam Ci głupie pytanie .
Ty : Jakie no dawaj ?
Hazza : Ile masz lat ?

Ty : To nie głupie pytanie , mam [twój wiek] co robisz ?
Hazza : A piszę piosenkę ?
Ty : Po co ? Dla kogo ?
Hazza : A nieważne .
I tak spędziłaś 2 miesiące na pisaniu z nim . W domu dużo się pozmieniało mama zapisała się na chemioterapie . Na  razie przechodzi ją pomyślnie ale nie wiadomo co będzie dalej .
Pewnego dnia dostałaś wiadomość od Harrego na GG :
Hazza : Spotkajmy sie dzisiaj pójdziemy na lody i do kina tak jak ostatnio mieliśmy iść .
Ty : Jasne z chęcią pójdę .
Hazza : To p 15:30 koło przystanku .
Ty : Ok . Idę sie zbierać : ) Pa .
Hazza : Pa
Była godzina 15:00 ubrałaś się , wyszłaś z domu i kierowałaś się na przystanek . Harry już tam był uśmiechał się do ciebie . Podeszłaś do niego a on powiedział :
Harry : Ślicznie wyglądasz . Chodźmy tak za rogiem w Kawiarni są bardzo dobrze lody.
Ty : To chodźmy .
Zjedliście lody - były pysze czekoladowe , wyszliście z kawiarni i poszliście do kina . Zobaczyliście film. Wyszliście z kina i Harry cię przytulił , pocałował i powiedział .
Harry : Kocham Cię .
Ty : Ja Cię też . - powiedziałaś to co ostatnio czułaś .
Harry : Piosenkę napisałem dla Ciebie myśle że ci sie spodoba ; ) (zaśpiewał ci piosenkę)

I znów cie przytulił
Ty : Tak cudowna piosenka.
Wiedziałaś że on zawsze ci pomoże i będzie przy tobie . Czułaś się jak w niebie .
KONIEC !

sobota, 2 marca 2013

#3 Harry cz.3

Następnego dnia wstałaś pogodzona ze swym losem . Autobus miałaś na 07:30. Więc poszłaś coś zjeść , przywitać się z mamą potem coś zjadłaś i wyszłaś z domu kierując się w stronę przystanku . Zbliżając się do przystanku w oddali zauważyłaś Harrego . Myślałaś co on tutaj robi.
Harry : [Twoje imie] ! Dlaczego mamy się nie spotykać ?
Ty : Harry. Proszę Cię nie rozmawiajmy o tym.
Harry : Jak mamy o tym nie rozmawiać przecież widzę że coś ci jest .
Ty : Nie rozmawiajmy o tym .
Harry : Ale prosze zapraszam Cię po szkole na Kawiarni . Możesz iść i porozmawiamy ?
Ty :  Nie mogę . Nie mogę sie z tobą spotykać (zamyśliłaś się i powiedziałaś ) z nikim spotykać . Jeśli chcesz ze mną tak bardzo porozmawiać to napisz na GG (podajesz swój numer GG)
Harry : Ok . - odchodzi zawiedziony .
Kończysz szkołę . Po szkole zaraz jedziesz do domu , do mamy .
Ty : Hej mamuś jak się czujesz ?
Mama : A wiesz , dzisiaj dobrze .
Ty : Aha . To fajnie ; ) Zrobić dzisiaj obiad ?
Mama : Nie musisz już zrobiłam . Możesz iść do swojego pokoju pouczyć się lub poczytać.
Wchodzisz do pokoju załączasz komputer później GG . Masz jedną nie odebraną wiadomość od użytkownika pod nazwą 'Hazza' o treści : Powiesz w końcu co się stało ?
Nie chętnie odpisujesz , nie chcesz aby ktoś się nad tobą litował , ale obiecałaś.
CIĄG DALSZY NASTĄPI ! 

#2 Harry cz.2

Przyszłaś ze szkoły o 16.00 i nagle ktoś do ciebie dzwoni odbierasz - to Harry.
Harry : Hej ! Nie masz ochoty na lody a potem pójdziemy do kina bo grają dobry film .
Nie możesz uwierzyć że on zaprasza Cie na randkę .
Nic nie myśląc odpowiadasz : Tak no jasne !
Harry : Cieszę się to o 17.00 koło przystanku . Ok ?
Ty : Ok .
Harry : Dobra ja kończe do 17.00 . Pa !
Ty : Pa .
Odkładasz telefon i leżysz na łóżku zastanawiając sie czy to sen . I jesteś najszczęśliwszą dziewczyną na świcie.
Około godziny 16.30 wychodzisz z pokoju i widzisz zapłakaną matkę .
Ty : Mamo co sie stało ?
Mama : Córeczko (mówi płacząc) odebrałam wyniki z przychodni okazało sie że mam raka.
Ty : O boże (i zaczęłaś płakać )
Jakoś o 16.50 pozbierałaś sie i dzwonisz do Harrego.
Ty : Harry dzisiaj sie nie możemy spotkać dowiedziałam sie okropnej rzeczy. Może wcale sie nie spotykajmy..
Harry : Co sie stało [twoje imie] ! Dlaczego sie nie mamy spotyk.... (i rozłączyłaś się)
Wiedziałaś że ci na nim zależy. Ale też wiedziałaś ze mamie nie zostało dużo czasu i że  nie mogłaś sie z nim spotykać , chciałaś poświęcać czas mamie . Siedziałaś w pokoju i płakałaś przez cały wieczór i noc .
Myśląc dlaczego mnie to spotka . Na drugi dzień zadzwonił do ciebie Harry aby dowiedzieć sie co się stało - odebrałaś.
Harry : Co sie stało powiesz ?
Ty : Nie chce o tym rozmawiać i prosze nie dzwoń już do mnie .
Rozłączyłaś sie wiedziałaś że robisz źle i że sie w nim zakochałaś , ale inaczej nie mogłaś .

Ciąg dalszy nastąpi ale oczywiście jak ta część się wam spodoba : )

#1 Harry cz.1

Wstajesz o godzinie 10.00 jesteś nie wyspana bo ostatnio brat cały czas wrzeszczy po nocach . Myjesz sie układasz włosy i lecisz na autobus bo już jesteś spóźniona. Przyjeżdżasz na miejsce , do Miejskiego Hipermarketu. Z za regałów widzisz bardzo przystojnego bruneta z kręconymi włosami czytającego recenzje książki - to Harry. Prowadzisz koszyk z zakupami i nie chcący do niego wjeżdżasz .
[Ty] : Ooo ! Przepraszam Pana bardzo zagapiłam si..... (przerywa Ci w połowie zdania)
Harry : Nic sie nie stało nie musi Pani przepraszać . Widać że Pani nie jest w humorze. Jak masz na imie ?
[Ty] : Nazywam się [pierwsza litera twojego imienia]....*dzwonek* (mama dzwoni abyś jak najszybciej przyjechała do domu.)
[Ty] : Przepraszam Cie jeszcze raz , 
musze iść . Cześć .
Harry nie wiedzący co sie dzieje odpowiada Cześć.

*Ranek następnego dnia*
Wstajesz do szkoły o 6.30 jesteś znów nie wyspana przez brata. Myjesz sie , układasz włosy , jesz śniadanie  ,ubierasz sie i wychodzisz z domu na autobus . W drodze na autobus zauważasz znów tego bruneta którego spotkałaś w hipermarkecie .
Harry : Przepraszam nie spotkaliśmy sie wczoraj w hipermarkecie ? - pyta zaczynając rozmowę .

[Ty] : Tak. Nazywam sie [twoje imię] a ty ? 
Harry : Ja jestem Harry. Co ty tutaj tak prędko robisz dopiero jest (zerka na zegarek) 7.15 ?
[Ty] : Czekam na autobus do szkoły . A ty co tutaj robisz ?
Harry :  Możesz uznać ze to śmieszne ale codziennie rano lubie sobie pochodzić po mieście . Ale tak szczerze to też czekam na autobus .

[Ty] : Aha . Jaki numer ?
Harry : 7 a ty ?
[Ty] : (roześmiałaś sie i powiedziałaś) 8 .
Harry : O której kończysz szkołę może potem sie spotkamy ?

[Ty] : Kończę szkołę o 15 a w domu będę o 16 . Zadzwoń ty masz mój numer (podajesz swój numer)
Harry : Ok . Zadzwonię . Musze lecieć bo autobus przyjechał PA !
[Ty] : Pa : )

Spodobało sie napiszcie komentarz jeśli sie spodoba napisze ciąg dalszy : )
/Wiktoria.. 

piątek, 1 marca 2013

Direction!

Hej ! Wróciłam że szkoły i zaczynam weekend : ). Aktualnie słucham : http://www.youtube.com/watch?v=PyQfz16c6bk <3 Zamówiłam sobie książkę o 1D : )  Ciesze sie z tego powodu bardzo . Jak sie nazywa wasz ulubieniec mój to Niall *___* /Wiktoria..

czwartek, 28 lutego 2013

Good !

Hej ! Dzisiaj miałam długo lekcje :/  Ale przyszłam i piesze ...

5 oznak że jesteś mega Direcionerką :
1. Cały czas gadasz o 1D *_*
2. Masz cały pokój w plakatach  1D .
3. Zbierasz pieniądze na bilet do Londynu bo chcesz poznać 1D.

4. Planujesz już ślub z Hazza , DJ Malikiem , Boobearem ,Niallerem , Daddy.
5. Oddałaś by życie za któregoś z chłopaków xD
Małe pytanko co Hazza robi na ziemi ? O.o /Wiktoria..

środa, 27 lutego 2013

Sen .

Hej ! Miałam dzisiaj bardzo fajny sen opowiem wam go. Śniło mi się że do mojego miasta przejechali Louis ,  Harry , Niall , Liam , Zayn <3. Zagrali koncert później tak za 2 dni . Spotkałam Nialla i Harrego w supermarkecie gadali ze mną normalnie choćby znaliśmy się już długo . Później Niall poprosił mnie o swój numer i podał mi swój . Kontaktowałam sie z nim później bardzo długo . Potem tak za 2 miesiące zaprosił mnie na koncert i byłam za kulisami . Sen bardzo fajny ale szkoda że nie możliwy do spełnienia :/
Dzisiaj widziałam jakie ma Harry 'szczęście' kiedy dostał w czułe miejsce butem i to nie pierwszy raz ... Mamo poznaj mojego idola *.*/ Wiktoria..


wtorek, 26 lutego 2013

Przemyślenia 1.

Hej !
Przyszłam już ze szkoły. Jak szłam ze szkoły słucham oczywiście 1D <3
Teraz słucham : http://www.youtube.com/watch?v=lFjkKYJkgDo
I zastanawiam sie dlaczego ludzie ich tak hejtują rozumie można ich nie lubić ale hejtować od pedałów , debili , podróbki Justina Biebera. Uważam że to dziecinne ponieważ jeśli ich nie słuchasz nic o nich nie wiesz a hejtujesz ich po to żeby mieć z tego ubaw . A założyłam by sie że jeśli 1D przyjechali by do szkoły tego hejtera to by zaraz pchał sie po autograf i zdjęcie z chłopakami . /Wiktoria..



poniedziałek, 25 lutego 2013

Live While We're Young

Teledysk piosenki Live While We're Young został wydany 20.08.2012 roku :)
Piosenka wpadająca w ucho . / Wiktoria..

niedziela, 24 lutego 2013

Kiss You

7 stycznia 2013 odbyła sie premiera bardzo oczekiwanego teledysku
przez Directionerki (czyli nas) Kiss You.
Teledysk bardzo fajny a piosenka też :) /Wiktoria..

Zayn i rozmowa .

Kocham ją ! -Powiedział Zayn.
Kogo? - Zapytał Niall.
Tą dziewczynę . - Odpowiedział Zayn.
Jaką ? - Zapytali Louis i Liam.
Tą co to czyta ! - Odpowiedział Zayn./Wiktoria..




















One Way Or Another

Hej : )
Jestem Wiktoria będę sie podpisywać : /Wiktoria..
Zaczynam :
20 lutego 2013 roku został 
opublikowany nowy teledysk 1D 
One Way Or Another.
Straszne spodobał mi sie ten teledysk ponieważ był nagrywany na akcję charytatywną.
A tu kilka gifów z tego teledysku :